Ile warte jest ludzkie życie?

Pogrzeb śp. Grzegorza odbył się w miniony poniedziałek. W ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy i znajomi, którym bardzo trudno jest się pogodzić ze śmiercią wkraczającego dopiero w dorosłe życie młodego człowieka.

Ile kosztuje życie człowieka? Na 4 tysiące wycenił je 18-latek z Sandomierza, który zlecił zbrodnię na byłym koledze. Wyrok został wykonany przez młodocianych zwyrodnialców, którzy zaszlachtowali swoją ofiarę.

Żyjemy w czasach, w których wszystko staje się coraz droższe. Jedyne, co traci na wartości, to ludzkie życie. Koledzy – zabójcy zamordowanego w ubiegłym tygodniu 21-letniego Grzegorza K. z Sandomierza wycenili jego życie na 4 tysiące złotych. Po pobiciu i zadaniu mu kilkunastu ciosów nożem, porzucili dającego jeszcze oznaki życia mężczyznę w trawie i poszli napić się wódki.

Jak dla jednych bezcenne, tak dla innych bez żadnej wartości. Tragedia, która wstrząsnęła mieszkańcami Sandomierza i odbiła się głośnym echem w ogólnopolskich mediach jest tego najlepszym przykładem.

Świętej pamięci Grzegorz był młodym, inteligentnym i lubianym wśród rówieśników 21-latkiem. Brzmi to jak banał, ale miał przed sobą całe życie. Zdał maturę. Pracował. Chciał iść na studia. Nie bał się życia. Nie bał się brać losu w swoje ręce. Przed takimi jak on, świat stoi otworem.

Wspólne interesy
Niestety doszło do tragedii. Grzegorz znał 18-letniego Kamila M. od dawna, przyjaźnili się od kilku lat, a że obaj mieli smykałkę do interesów, to zaczęli razem handlować przez Internet. Młodym mężczyznom interesy układały się do czasu, kiedy doszło między nimi do konfliktu. Chodziło o rozliczenia finansowe. Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu nie ujawnia, o jaką kwotę poszło. Udało się jednak ustalić, że 18-latek miał pretensje, że Grzegorz poinformował policję o nie do końca czystych interesach Kamila. Nagrał go na dyktafon. Dwa tygodnie przed zabójstwem, Kamil M. zamieścił nawet na swoim portalu społecznościowym wpis: “Mój bardzo dobry kumpel sprzedał mnie na psy, robiliśmy razem interesy, wczoraj nagrał mnie na dyktafon, dzisiaj o 12.30 idę na komendę, 3majcie kciuki Dobre Chłopaki, pamiętajcie, nigdy za dużo nie mówcie, nawet jeśli komuś ufacie. Dojedziemy frajera, musi iść do piachu. Zdrada Dobrych Rani.”

Wszyscy ich znali
Sandomierz to niewielkie miasto. Młodzież w wieku ponadgimnazjalnym albo kojarzy się z osiedli, albo ze szkół. Zarówno świętej pamięci Grzegorza, jak zatrzymanych sprawców kojarzą niemal wszyscy.

- Znałam ich wszystkich. Główny oskarżony to syn znanej w mieście osoby działającej w branży złotniczej. Nie wiem, czy był bogaty, ale skoro robił różne interesy z Grześkiem to pewnie miał pieniądze, żeby zapłacić mordercom – mówi nastolatka z Zespołu Szkół Gastronomicznych i Hotelarskich w Sandomierzu, do której uczęszczał zamordowany.

Inni znajomi zamordowanego także znają 18-letniego Kamila M., 18-letniego Piotra K. i 20-letniego Piotra G.

- Znało się ich. Niczym się nie wyróżniali. Każdy zna ich adresy, bo tu wszyscy się znają – dodaje kolega śp. Grzegorza. – Gdyby dwa tygodnie temu ktoś powiedział mi, że oni mogą zabić, to bym nie uwierzył, ale oczywiście nie wiem, co siedziało im w głowach. 4 tysiące to sporo kasy.

Wszystko zaplanowali
Do zabójstwa doszło 27 listopada, około godz. 15 na niezagospodarowanym terenie w centrum Sandomierza. Według policji, mężczyźni zwabili śp. Grzegorza w odludne miejsce, bo mieli konkretny plan działania. Do zabójstwa nie doszło w wyniku nagłego zdarzenia. Kamil M. zlecił Piotrowi K. i Piotrowi G. zabójstwo. Mężczyźni wzięli ze sobą nóż i zadali swojej ofierze kilkanaście ciosów. Potem pozostawili na wpół żywego kolegę i poszli do czwartego z zatrzymanych. Tam spożywali alkohol. Tam też przybyli policjanci znaleźli zakrwawione ubrania sprawców i prawdopodobne narzędzie zbrodni.

Prokuratura od ponad tygodnia prowadzi śledztwo w sprawie tragedii. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, w środę, czyli dzień po tym, jak doszło do zabójstwa, śp. Grzegorza K. miał on zeznawać w sądzie w sprawie Kamila M. Czy to był główny powód zabójstwa? Czy Kamil M. obawiał się, że zeznania byłego kolegi obciążą go na tyle, że nie uniknie on odpowiedzialności za lewe interesy? Jeśli nie w trakcie toczącego się śledztwa, to podczas procesu, który czeka mężczyzn, na pewno uda się odpowiedzieć na te pytania.

Grzegorz w grobie, sprawcy w areszcie
Sprawcy są już w areszcie. Sąd Rejonowy aresztował ich na trzy miesiące. Piotr K. i Piotr G. usłyszeli zarzut zabójstwa, prokurator zastosował paragraf, w którym mowa jest o motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Kodeks karny przewiduje za to karę nie mniejszą niż 12 lat, w górnej granicy do 25 lat lub nawet dożywocia. Zarzut podżegania do popełnienia zbrodni, który usłyszał 18-latek zagrożony jest taką samą karą jak sprawstwo, a w przypadku zabójstwa nawet dożywociem. Czwarty z zatrzymanych – również 18-latek, usłyszał zarzuty utrudniania śledztwa, zacierania śladów i nieinformowania organów ścigania o popełnionym przestępstwie – co według polskiego prawa zagrożone jest karą do 5 lat więzienia.

Pogrzeb śp. Grzegorza odbył się w miniony poniedziałek. Młody mężczyzna został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu na Krukach w Sandomierzu. W ostatniej drodze towarzyszyła mu najbliższa rodzina oraz wielu rówieśników.

Małgorzata Rokoszewska

do “Ile warte jest ludzkie życie?”

  1. ROMAN

    no najlepiej było w średniowieczu nie ?
    kara śmierci to;morderstwo/kazirodztwo/bigamia/herezja /kradzież
    inne kary;chłosta przy pręgierzu/ okaleczenie / tortury / łamanie kołem
    było jeszcze; nabijanie na pal/ obdzieranie ze skóry/przypiekanie na wolnym ogniu/ wyciąganie jelit
    wszystko zawsze publicznie- nic nie skrycie i potajemnie , kto chciał to widział
    i co było fajnie czy nie ?

    • rzeszowiak

      Dokładnie zgadzam się ,ale tutaj w tym kraju powinno być coś takiego jak masowy lincz na zabójcy ,rodzina ofiary mogła by wyrzyć się na takim śmieciu jak tylko by chciała, byłaby to na przyszłość przestroga dla kolejnych chcących popełnić podobne przestępstwo.

  2. melon

    Oczywiście dostaną zawiasy, bo tatulek któregoś pracuje w policji, a jak się okaże, że są z narodu wybranego to tylko areszt.

  3. mamnick

    Proponuję surowsze wyroki i przywrócene kary śmierci…Jak DEBILE mający po lat naście nie myślą…To dla przykładu…Proponuję 4000 razy uderzenie biczem w plecy…Skoro państwo ma problemy z ochroną obywateli to co to za państwo?!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.