Ile zapłacimy za przedszkole od września

Na razie radni nie poruszają tematu tańszych przedszkoli. Wciąż trwa oczekiwanie na nowelizację uchwały. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Dzięki godzinie w przedszkolu za złotówkę, rodzice będą mogli zapłacić prawie o połowę mniej.

Podczas wtorkowego posiedzenia Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty wprowadzającego dotację do edukacji przedszkolnej. Według niego, już od września za każdą dodatkową godzinę w przedszkolu, gminy będą mogły pobierać maksymalnie złotówkę. Ile zapłacimy u nas?

Sprawdziliśmy, ile teraz rodzice wydają za opiekę przedszkolną swojego dziecka. Ustawowo pięć godzin jest bezpłatnych. W Rzeszowie radni uchwalili, że również szósta godzina pobytu dziecka jest darmowa. Bezpłatne jest przebywanie dziecka w placówce od godz. 8 do 14. Za siódmą godzinę płaci się 2,63 zł, ósmą – 2,36 zł, dziewiątą – 2,08 i dziesiątą – 1,80 zł.

Miesięczne stawki za przedszkole w zależności od liczby godzin, jaką dziecko spędza w placówce przedstawiamy w ramce. Od września każda dodatkowa godzina ma kosztować rodzica maksymalnie złotówkę. Aby gminy nie popadły z tego powodu w kłopoty finansowe, rząd na obniżenie opłat dla rodziców od września do końca grudnia tego roku chce przeznaczyć 414 zł na każde dziecko.

Z naszych obliczeń wynika, że rządowe dotacje powinny pokryć różnicę w opłatach dokonywanych przez rodziców. Problem tkwi jednak w tym, że z tych pieniędzy gminy mają tworzyć również nowe miejsca dla dzieci, a to już niestety wymaga dużo większych nakładów finansowych.

Sprawdziliśmy, ile rodzice będą płacić miesięcznie za przedszkole po wprowadzeniu nowelizacji. Są jednak dwa warianty. Rada miasta na pewno będzie musiała uchwalić nowe stawki i tym samym może wycofać się z pomysłu darmowej szóstej godziny, jak to jest obecnie.

Co na to radni
Jak ta sytuacja wygląda w Rzeszowie, zapytaliśmy przewodniczącego Komisji Edukacji w Radzie Miasta.

- W piątek będzie komisja edukacji – mówi Grzegorz Budzik. – Zobaczymy czy to będzie temat do rozmowy, bo to są na razie takie przymiarki rządowe, wszystko jest na etapie projektu i na razie nie mamy żadnych konkretnych decyzji. Ostatnio odwiedził nas wiceminister, który mówił, że chcą do edukacji przedszkolnej włączyć też 2,5 letnie dzieci. To dobrze, byleby rząd nie zrzucił tego na samorządy. Na razie czekamy na ruch rządu – dodaje.

Podobnego zdania jest radny Jerzy Cypryś, który uważa, że rząd powinien wzorem szkół wziąć odpowiedzialność za przedszkola i zdecydować się na subwencję dla samorządów na edukację dla najmłodszych.

Blanka Szlachcińska

do “Ile zapłacimy za przedszkole od września”

  1. anonim

    Waustrali zarabiają tyle że nie muszą mamy oddawać dzieci do przedszkola ipędzić do pracy pilnować swojego miejsca pracy bo inaczej nie będzie miała do czego wrucić

    • emigrant

      Jedna pensja ROBOTNIKA w rodzinie po zaplaceniu wynajmu mieszkania i platnosci oraz utrzymania rodziny z olowkiem w reku I DUPA GOLA !! Dopiero jak zaczyna pracowac druga osoba w rodzinie to jak kto oszczedza to zjawiaja sie oszczednosci. To w rodzinach pracownikow z wyzszym wyksztalceniem pracujacych na stanowiskach jest inaczej. A ile jest tych kierownikow i dyrektorow, a ilu pracownikow fizycznych. Z Polakow to 1 na tysiac, a u Australijczykow tez nie jest inaczej. Tutaj sie czeka jak Kania deszczu, aby dziecko podroslo i poszlo do szkoly, aby matka mogla pojsc do pracy. To nie jest Polska !!
      To tak jak z polakami co jada do UNI na zarobek to co drugi jest menager !! ha ha ha
      Zachod czeka na polskich menagerow z utesknieniem !! Oj ty sieroto umyslowa.

  2. emigrant

    Cieszcie sie. W Australi 1 dzien pobytu dziecka w przedszkolu kosztuje zarobek polowy dnia robotnika.
    To dlatego jezeli w rodzinie robotniczej jest 2 dzieci to matka nie pracuje bo za pobyt dzieci w przedszkolu zaplacili by cale pobory tej kobiety o ile by byla zatrudniona jako pracownica fizyczna.
    W Australi jest rownouprawnienie plac i mezczyzni i kobiety maja takie same stawki godzinowe a wiec zarobki sa jednakowe.
    Cieszcie sie ze tak malo placicie.

    • maggie

      to jest twój problem zawsze możesz wrócić …

      • emigrant

        A ja nie narzekam na swoj los. Ja tylko pokazalem jak jest w innym kraju. Tutaj ludzie nie narzekaja tylko placa jak ich stac, a kogo nie stac to nie posyla dziecka do przedszkola i organizuje ta opieke inaczej. Nie slychac takiego wolania na forach ani w gazetach. Trudno jest drogo ale nikt nie wyzywa rzadu ani drugiego czlowieka. W rodzinach robotniczych dopuki dzieci nie pojda do szkoly jest naprawde ciezko i kazdy to wie. A w Polsce to co sie wyprawia ? Wstyd na caly swiat. Dobrze ze inni nie rozumieja naszego jezyka, bo naprawde bylo by sie czego wstydzic.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.