Imprezą wołają o przejście graniczne

- Nie wszyscy mogli się bawić. Dla strażników granicznych i celników były to dwa dni wytężonej pracy na “polowym przejściu”, ale jak mówili, nie żałują. Fot. BiOSG

MALHOWICE – NIŻANKOWICE.  Podczas tegorocznych obchodów II edycji Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa – Granica 480, odbywających się na granicy z Ukrainą, dokładnie w miejscu, gdzie kiedyś istniało przejście graniczne Malhowice-Niżankowice zanotowano ponad 11,5 tys. przekroczeń granicy.

Spokojny jednak może być każdy, komu szczelność naszej granicy leży na sercu, bo na czas imprezy odbywającej się przez dwa weekendowe dni (8 i 9 września) usytuowano tu tymczasowe przejście graniczne, podobnie jak w zeszłym roku.  Mimo, że tym razem było o ponad 3,5 tys. więcej “przejść”, obyło się bez jakichkolwiek poważnych incydentów.

Większość przekraczających granicę stanowili Polacy, natomiast około 25 proc. podróżnych to Ukraińcy, który muszą udając się do Polski mieć wizę, albo Kartę Małego Ruchu Granicznego. Z niecodziennej okazji pokonania granicy przez “polowe przejście” skorzystało też kilku obywateli Europy Zachodniej.

Centrum imprezy stanowiła usytuowana dokładnie na linii granicznej scena, na której przez dwa dni wystąpiły liczne zespoły, w tym gwiazda – KSU. Ważnym momentem było zakopanie dokładnie na granicy przesłania o tym, że w tym miejscu Polacy i Ukraińcy wspaniale się razem bawią i ich stosunki dobrosąsiedzkie zakłóca niestety brak turystycznego przejścia granicznego, które kiedyś tu było. Pod tą ideą podpisali się polscy i ukraińscy lokalni oficjele. Starania o ponowne utworzenie przejścia Malhowice-Niżankowice trwają od dobrych kilku lat, jednak wciąż brak jest aprobującej noty dyplomatycznej ze strony ukraińskiej.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.