Imprezy miejskiej nie będzie

Takie sylwestrowe pokazy fajerwerków stalowowolanie zobaczą najwyżej w telewizji. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Mieszkańcy będą witać nowy rok na kameralnych imprezach, bo na plenerową nie ma zgody.

Także w tym roku nie będzie miejskiej imprezy sylwestrowej pod chmurką. Prezydent Andrzej Szlęzak nie zmienił zdania o uczestnikach takiej zabawy i nie da pieniędzy na muzykę i fajerwerki. Radni też nie są skorzy do witania nowego roku na pl. Piłsudskiego, a to znaczy, że jedna z najstarszych w regionie plenerowych imprez umarła na zawsze.

Kilka lat temu, po jednym z huczniejszych powitań nowego roku na placu przed Miejskim Domem Kultury, więcej było skarg sąsiadów niż zachwytów uczestników imprezy. Wtedy włodarz miasta użył mocnych słów pod adresem imprezowiczów: – Pełno tam pijanej „gównażerii”, która zatacza się i rzuca butelkami w ludzi.

Prezydent nie jest ekscentrykiem
Skoro „gównażeria” rzuca w innych butelkami, prezydent postanowił nie wyrzucać pieniędzy w błoto, jak określił wydawanie miejskich funduszy na imprezy zdominowane przez podpitą gawiedź. Od razu przyklasnęła mu nigdy nie skora do pochwał starsza część samorządu, a sąsiedzi pl. Piłsudskiego byli wprost zachwyceni odwagą prezydenta. Policja nawet nie zabierała głosu w tej debacie i dlatego nie wiemy, czy faktycznie było tak źle. A miasto wcale nie wydawało tak dużo na sylwestrową imprezę. W porównaniu do innych miast prawie nic, bo co to jest 20 tys. zł na fajerwerki?

Ponieważ przyszły rok zapowiada się kryzysowo, tak też witać go będą stalowowolanie. – Nie zmieniłem zdania i nie będzie pieniędzy z kasy miasta na imprezę sylwestrową – mówi prezydent Szlęzak. – Nie jestem aż takim ekscentrykiem, żeby szukać satysfakcji w wymiocinach i potłuczonym szkle na pl. Piłsudskiego.

Prezydenta w tej sprawie „nie przegada”, ale miasto jest duże i zwolennicy witania nowego roku pod chmurką mogliby zorganizować imprezę bez oglądania się na szefa władzy wykonawczej. Bogatych firm, które mogłyby podarować trochę pieniędzy na sztuczne ognie, w Stalowej Woli nie brakuje. Nie wszyscy są też przeciwnikami imprez plenerowych.

- Dotychczasowa formuła miejskiego sylwestra się wyczerpała, ale warto zastanowić się nad czymś nowym, a wtedy znajdą się pieniądze – mówi Marek Gruchota, dyrektor MDK. Na zgłaszanie nowych pomysłów stalowowolanie mają 365 dni, bo w tym roku jest już za późno.

jam

do “Imprezy miejskiej nie będzie”

  1. ROMAN

    no wszyscy ze Stalowej – proszę się nie przejmować zróbcie sobie total imprezę w Pilchowie- tam na pewno będziecie się świetnie bawić !
    - jeszcze macie stosowny czas aby poczynić stosowne kroki
    - miłej zabawy

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.