Inni wykonawcy, ta sama gra

Gola dla Polski zdobył Piotr Brożek (przy piłce). Fot. PAP

POLSKA – MEKSYK. Biało-czerwoni pokazali te same atuty i słabości co w ostatnich meczach.

Piątkowy mecz z Meksykiem pokazał, że nasza reprezentacja ugruntowała swój sposób gry na pewnym poziomie. Jak jest on wysoki, powinniśmy wiedzieć po jutrzejszej potyczce z Niemcami. Pod warunkiem, że nasi zachodni sąsiedzi zbyt długo nie będą świętowali awansu do Euro 2012, który wywalczyli na początku weekendu.

Problemy zdrowotne wielu piłkarzy sprawiły, że w starciu z Meksykiem selekcjoner Franciszek Smuda mógł wypróbować kilku zawodników, którzy w innym wypadku raczej nie mieliby miejsca w podstawowym składzie. Po dwuletniej przerwie wrócił do kadry Marcin Wasilewski, w środku pola od pierwszego gwizdka sędziego wystąpił Adam Matuszczyk, a rolę wysuniętego napastnika pełnił Paweł Brożek. Z kolei bramkarz Wojciech Szczęsny oraz Robert Lewandowski szykowani są na wtorkowy mecz z Niemcami. Z ławki rezerwowych oglądali poczynania kolegów wspólnie z Damienem Perquisem, który w czwartek otrzymał polskie obywatelstwo i dopiero poznaje zwyczaje oraz taktykę drużyny.

Mimo roszad w składzie, nie zmienił się ani styl reprezentacji, ani też jej przyzwyczajenia. Nasi piłkarze zdecydowanie lepiej czuli się w ataku. W defensywie, tradycyjnie już kilka razy znacząco się pogubili, co w jednym wypadku, skutkowało utrata gola. – Zależało nam, aby w tym składzie piłkarze nabrali wiary, że można dobrze zagrać w konfrontacji z mocnym rywalem, że można go okiwać, zagrać z pierwszej piłki. Tego przekonania potrzebujemy jak najwięcej, bo za dziewięć miesięcy będziemy musieli zdobywać punkty, aby wyjść z grupy podczas mistrzostw Europy. Spotkanie rozgrywane było w bardzo szybkim tempie. I niech nikt nie mówi, że rywalizowaliśmy z trzecim lub czwartym zespołem Meksyku, bo tak nie było. – podsumował mecz trener Franciszek Smuda, przy okazji przepraszając za zachowanie swoje i piłkarzy, gdy podczas zgrupowania, kadra zignorowała dziennikarzy po jednym z treningów. – Sytuacja wynikła z nieporozumienia. Więcej coś takiego się nie powtórzy  -zapewniał “Franz”.

POLSKA 1
MEKSYK 1
(1-1)
1-0 Paweł Brożek (27.)
1-1 Hernandez (35.)
POLSKA: Tytoń – Wasilewski, Głowacki, Jodłowiec (90. Gol), Wawrzyniak, Błaszczykowski (46. Małecki), Dudka, Matuszczyk (71. Glik), Mierzejewski (67. Rybus), Obraniak, Brożek (84. Peszko)
MEKSYK: Talavera – Juarez (74. Perez), Rodriguez, Moreno, Salcido, Barrera, Torrado, Molina (82. Castro), Sinha (65. G. dos Santos), Guardado, Hernandez (46. de Nigris)
Sędziował Alexandru Deaconu (Rumunia). Żółte kartki: Małecki oraz Salcido, Moreno. Czerwona kartka: Ludovic Obraniak (70. uderzenie rywala). Widzów: ok. 17 000.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.