Instruktor szkoły przetrwania usłyszał zarzuty

Dwóch młodych turystów ratownicy zwieźli do Mucznego już po zmierzchu. Fot. GOPR

BIESZCZADY. Niebezpieczna górska przygoda wrocławskich licealistów zakończyła się szczęśliwie.

We wtorek po południu opuścił ustrzycki szpital 16-letni uczestnik szkoły przetrwania. Dzień wcześniej ratownicy GOPR sprowadzili 10-osobową grupę wrocławskich nastolatków, którzy spędzili noc w najwyższych partiach polskich Bieszczadów. Policja zatrzymała opiekuna wyprawy. Po przesłuchaniu prokurator zdecydował o postawieniu mu zarzutów, a policja wystąpiła z wnioskiem o dozór policyjny.

Uczestnicy wyprawy zorganizowanej przez wrocławską Szkołę Przetrwania i Przygody S.A.S. wyruszyli na trasę w niedzielę. Nastolatkowie zdawali egzamin z przetrwania, więc wędrowali bez instruktora. Mieli z nim tylko kontakt telefoniczny.

Uczestnicy wyprawy poszli w najbardziej niedostępny zimą rejon Tarnicy, Szerokiego Wierchu, Krzemienia i Bukowego Berda. Na grzbiecie tego ostatniego masywu (1311 m n.p.m.) urządzili biwak i spędzili tam noc. Rankiem w poniedziałek nastąpiło załamanie pogody.

Góry ich pokonały
Lodowaty wicher pędził z prędkością 70 km/godz. i przybierał na sile. Miotany wiatrem śnieg wciskał się wszędzie, pod ubranie i do namiotów. Przemoknięte buty zamarzły. Górną partię Bukowego Berda spowiły chmury i widoczność spadła niemal do zera. Niektórzy uczestnicy wyprawy zaczęli opadać z sił. O trudnej sytuacji chłopcy zawiadomili instruktora, a ten zaalarmował GOPR.

- Wezwanie precyzyjnie określało położenie piechurów – mówi Łukasz Derwich, ratownik Bieszczadzkiej Grupy GOPR. – Otrzymaliśmy dokładny namiar GPS. Bez tego we mgle moglibyśmy minąć ich namioty o kilka metrów, a grzbietem nie da się iść tyralierą. Nie wiedzieliśmy tylko, jak liczna jest grupa na szczycie.

Na ratunek
Zmobilizowano wszystkie siły. Do akcji wyruszyło 21 GOPR-owców i 24 funkcjonariuszy Straży Granicznej. W rejon działań przyleciały śmigłowce, jednak fatalna pogoda w górach uniemożliwiła ich wykorzystanie.

- Musieliśmy “dać z buta” – stwierdza Łukasz Derwich. – Do granicy lasu skuterami śnieżnymi przebijaliśmy się przez świeży śnieg. Leżało go z półtora metra. Powyżej lasu poszliśmy pieszo.

Do zabłąkanych na szczycie chłopców ratownicy dotarli około południa. Ośmiu licealistów mogło schodzić na własnych nogach, dwóch zwieźli ratownicy. Do Mucznego dotarli już po zmierzchu. Tam wszystkich zbadał lekarz. Jednego chłopca przewieziono do szpitala w Ustrzykach Dolnych. Znużeni ratownicy dotarli do dyżurki GOPR około godz. 19.

Szczęśliwy finał
- We wtorek rano okazało się, że ten 16-letni pacjent jest w lepszym stanie, niż przypuszczaliśmy przy przyjęciu go na oddział – informuje Marek Kęska, dyrektor medyczny ustrzyckiego szpitala. – Ma drobne powierzchowne odmrożenia, po których nie zostanie ślad. Był odwodniony i osłabiony, ale to młody, zdrowy i dobrze wytrenowany organizm. Regeneruje się błyskawicznie. Wypisaliśmy go we wtorek.

Po młodego survivalowca przyjechali rodzice.

Opiekun w rękach policji
Instruktora szkoły przetrwania zatrzymali w poniedziałek policjanci.

- We wtorek prowadziliśmy przesłuchania uczestników wyprawy i zatrzymanego dwudziestodwuletniego mężczyzny – relacjonuje kom. Paweł Międlar, rzecznik prasowy podkarpackiej policji. – Po zakończeniu tych czynności została podjęta decyzja o postawieniu zarzutu narażenia uczestników wyprawy na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Duże koszty akcji
Grzegorz Chudzik, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR, szacuje, że koszty 10-godzinnej akcji ratowniczej przekraczają 30 tys. zł. Podobne koszty poniosła też Straż Graniczna, której funkcjonariusze ramię w ramię z GOPR-owcami wyruszyli na pomoc wrocławskim survivalowcom. Taka jest cena przygody, którą na szczęście przetrwali poszukiwacze mocnych wrażeń.

Krzysztof Propolski

do “Instruktor szkoły przetrwania usłyszał zarzuty”

  1. bendii44

    Jeżeli chcesz się sprawdzić jako mężczyzna, to polecam kurs sprawdzający „Twardziel” organizowany przez asgpredators.pl (faktyczni wojskowi, doświadczenie w służbach specjalnych). Jak to przejdziesz, to nabierzesz pewności siebie do końca życia :)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.