Irlandzka firma skarży GDDKiA

Tak wygląda odcinek, na którym pracowała firma SIAC. Widok nie napawa optymizmem. Fot. Artur Getler

PODKARPACIE. Firma, która budowała A4 Tarnów – Dębica oskarża GDDKiA o nieprawidłowości. Polska może stracić unijne dotacje.

Irlandzka firma SIAC Construction oskarża GDDKiA o nieprawidłowości przy budowie jednego z odcinków A4. Firma ta do spółki z Hydrobudową, PBG oraz Aprivią budowała odcinek z Dębicy do Tarnowa. Kontrakt jednak został zerwany. Teraz Irlandczycy chcą sądzić się z GDDKiA. Do gry wciągnęli nawet premierów obydwu państw, a wszystko zaczęło się na budowie A4 pod Dębicą.

Wczoraj w warszawskim sądzie odbyła się już pierwsza rozprawa. SIAC żąda od GDDKiA zablokowania ponad 43 mln zł gwarancji dobrego wykonania, jakie SIAC wpłacił, podpisując umowę na budowę.

Zarząd SIAC zapowiada, że zamierza złożyć do sądu kolejne wnioski. Firma zarzuca GDDKiA m. in. niedostateczne przygotowanie placu budowy a także nieuznanie wielu roszczeń czasowych i finansowych, które według Irlandczyków, były uzasadnione. Firma twierdzi, że nie jest odpowiedzialna za niepowodzenie kontraktu i będzie się starała dochodzić swoich racji przed sądem.

Przypomnijmy: pod koniec lipca zarówno SIAC, jaki pozostałe firmy z konsorcjum wypowiedziały umowę. To samo zrobiła GDDKiA. W sumie kontrakt zerwały obie strony. GDDKiA nie komentuje poczynań irlandzkiej spółki. Tym samym GDDKiA podtrzymuje swoją wersję, że konsorcjum (w tym SIAC) nie wywiązywało się z zapisów kontraktowych, przestało realizować budowę autostrady A4 Tarnów-Dębica i zażądało niezgodnego z prawem zwiększenia wartości kontraktu o 200 mln złotych.

Teraz SIAC oraz inna irlandzka spółka SRB (budowała odcinek A1) włączają w swój spór z GDDKiA autorytet irlandzkiego premiera oraz komisji Europejskiej. Sytuacja się zagęszcza, bo Komisja Europejska miała zażądać od polskiego rządu prześwietlenia działań GDDKiA. Jeśli Irlandczycy coś udowodnią to Polska może stracić część unijnych dofinansowań na inwestycje drogowe.

Enda Kenny, premier Irlandii, miał już dwukrotnie zwracać się drogą oficjalną do Donalda Tuska w obronie irlandzkich wykonawców, którzy ponieśli fiasko na polskich autostradach. Polski premier dwa raz miał na te zapytania nie odpowiedzieć.

Na niekorzyść Polski przemawia fakt, że SIAC ma już doświadczenie w tego typu sporach. Firma wygrała podobny spór z własnym rządem, odwołując się do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

***
Spór z Irlandczykami może dla nas oznaczać poważne tarapaty. Jak na razie premier i ministerstwo transportu milczą. Zagraniczna firma pozywa GDDKiA i interweniuje w Komisji Europejskiej. Czy naprawdę nic się nie dzieje?     

Artur Getler

do “Irlandzka firma skarży GDDKiA”

  1. roman

    Irlandczycy powinni wydupcyć Gdakę /należy sie nawet za chiński Covec, któremu gdyby Gdaka dopłaciła niewielkie pieniadze skończyłby swój ocinek tanio wi lekko przekraczając termin/
    W Gdace pracują cwaniacy, którym wydaje się, ze jeśli nie zapłacą to można im naskoczyć …
    Irlandczycy nauczą polskich nieuków, że za wykonaną pracę tyrzeba płacić …i to w terminie, bez ociągania

  2. ludek

    I tu się sprawdza ,, Tanio nie zawsze znaczy dobrze” .Niedostateczne przygotowanie placu budowy, to co
    trzeba było irlandczykom podać wszystko na tacy

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.