Jadłeś czekoladki? Nie jedź! Jesteś pijany!

Artur Getler, dziennikarz Super Nowości, podczas próby trzeźwościowej.

Po wypłukaniu ust płynem do higieny jamy ustnej można wydmuchać nawet 4 promile alkoholu. To samo dotyczy słodyczy z alkoholem. Czy 3 czekoladki albo dbałość o higienę jamy ustnej może wplątać nas w konflikt z prawem? Sprawdź wyniki “Alkotestu” jaki przeprowadzili dziennikarze “Super Nowości” i policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Kierowcy przyłapani na jeździe na podwójnym gazie tłumaczą się różnie. – Najczęściej mówią, że biorą leki jak chociażby syropy z alkoholem – mówi podkomisarz Robert Kras, kierownik referatu ruchu drogowego KPP w Dębicy. – Bardzo często też kierowcy są zdziwieni, mówią, ze pili dzień, a nawet dwa dni wcześniej i myśleli, że alkohol przetrawili.

Wśród wymówek kierowców pojawiają się też twierdzenia, że używali płynów do higieny ust, odświeżaczy oddechu oraz jedli słodycze ze śladową zawartością alkoholu. Postanowiliśmy to sprawdzić w praktyce.

Czwartek, godzina dziesiąta przystępujemy do testu na Komendzie Powiatowej w Dębicy. Podkomisarz Robert Kras przygotowuje Alko sensor, popularnie nazywany przez kierowców alkomatem. Badany będzie dziennikarz, na badanie stawia się trzeźwiutki. Pierwszy wynik nie jest więc zaskoczeniem, urządzenie pokazuje 0,00 mg alkoholu w wydychanym powietrzu.

Na pierwszy rzut idzie odświeżacz oddechu, w składzie jest alkohol, producent nie napisał ile. Trzykrotnie “piskamy” odświeżaczem w ustach, czuć miętę ale alkoholu nie. Tym większe zdziwienie, bo kiedy po chwili dmuchamy urządzenie wskazuje 1,11 mg alkoholu, czyli 2,33 promila. Według polskiego prawa to już przestępstwo. Odczekujemy kwadrans i ponawiamy próbę teraz jest znów 0,00, czyli prowadzić możemy.

Następne są czekoladki z likierem wiśniowym zawierające 5 procent spirytusu. Po zjedzeniu trzech, odczekaniu kilku chwil dmuchamy, tym razem wynik słabszy bo “tylko” 1,82 promila. Mimo wszystko po zjedzeniu trzech czekoladek wydmuchujemy wynik, który byłby uznany za przestępstwo. Po kwadransie ponawiamy próbę, tym razem również 0,00 promili. 15 minut wystarczy więc aby pozbyć się z naszego oddechu alkoholu z czekoladek.

Teraz ostatnia próba, płyn do płukania ust. Tu producent też nie podał ilości alkoholu, jednak podczas płukania ust czuć go wyraźnie. Wracamy z łazienki do podkomisarza i już w drzwiach słyszymy, że czuć od nas alkohol. Dmuchamy więc, wynik zwala z nóg. Urządzenie pokazało 2 miligramy tj. 4,2 promila. Dawka jest śmiertelna, ale dziennikarz jakimś cudem wciąż stoi na nogach i w dodatku zadaje pytania, m. in. o to czy prawdą jest że wypalenie papierosa również może spowodować wykazanie promili? – Papierosy nie spowodują wykazania alkoholu w oddechu, mogą one jednak zakłócić pracę urządzenia pomiarowego, które nie będzie w stanie dokonać pomiaru – wyjaśnia nam podkomisarz Kras. – Jednak około 15 minut od wypalenia papierosa wystarczy aby alkosensor wskazał stan trzeźwości prawidłowo.
Od płukania ust kwadrans minął miło  na pogawędce z funkcjonariuszem. Dmuchamy znowu po czterech promilach ani śladu, wynik to 0,00 promila.  Żegnamy się więc z podkomisarzem i spokojnie wsiadamy za kółko.

Artur Getler

do “Jadłeś czekoladki? Nie jedź! Jesteś pijany!”

  1. ROMAN

    do tamtych nie wiedzą jak podejść i obawiają się czy to może być czasami nietykalny- bo potem problem – lepiej łapać maluczkich – tak to się cały czas kęci – fakty mówią same – przykłady widzimy codziennie.

  2. adsf

    Kiedy POlska dzielna POlicja zajmie się mafiozami,mordercam,oszustami,pederastami.złodziejami a odpieprzy się od ludzi.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.