Jak być patriotą, kiedy nie trzeba oddawać życia za kraj?

dr Leszek Gajos. Fot. Paweł Dubiel

SuperWywiad z dr. Leszkiem Gajosem, socjologiem.

Wyrwane kostki brukowe i płyty chodnikowe. Zniszczone drzewa, wiaty przystankowe i kosze na śmieci, do tego 10 ton zanieczyszczeń. 199 osób zatrzymanych, rannych 51 policjantów oraz 24 osoby cywilne. Tak 4 lata temu Polacy świętowali dzień niepodległości w Warszawie. Rok temu było spokojniej. Do jednostek policji zostało doprowadzonych „zaledwie” 120 osób. Przy czym jeszcze przed świętem niepodległości zatrzymano prawie 100, a niemal 400 znalazło się na specjalnej czarnej liście…

– …Co z nami jest nie tak?
– Z całą pewnością po tylu latach to święto nie powinno już nieść takich emocji. Spójrzmy, jak wygląda to w Stanach Zjednoczonych czy Francji. Tam mają radosne święta, często w postaci pikniku, podczas których ludzie się cieszą, że nastąpiła zmiana. My w dalszym ciągu jesteśmy na poziomie interpretacji zdarzeń. Tam historia jest chłodna, natomiast u nas – gorąca i w znacznej mierze ciągle tworzona. To daje pole do tego, by „walczyć o swoją interpretację”, która może w jakiś sposób zafunkcjonować w świadomości społecznej. Myślę, że te ważne wydarzenia w historii Polski są tylko pretekstem do tego, żeby określone grupy mogły pokazać siebie i zamanifestować idee, w które wierzą.

– Dlaczego nasze społeczeństwo jest tak bardzo podzielone?
– Nie jest to nowa sytuacja. W dwudziestoleciu międzywojennym te obchody też nie były takie proste. Kontynuacja była po wojnie, kiedy wartościowano patriotyzm. Ci z Batalionów Chłopskich, Gwardii Ludowej, Armii Ludowej byli najlepsi, natomiast ci z Armii Krajowej – najgorsi. Współcześnie doszliśmy do tego samego, tylko zmienili się bohaterowie. Ci gloryfikowani w czasach PRL-u trafili w niebyt, natomiast zdecydowane poparcie mają ci, którzy w jakiś sposób byli nieuznawani. Przy czym najgorsze jest to, że w tym wszystkim uczestniczą historycy i próbują tworzyć tę historię, według swojej narracji. Tej subiektywnej narracji nie powinno już być. Politycy nie sprzyjają temu, by wychładzać emocje.

Może być inaczej?
– W Anglii podstawowy kanon historyczny nie ma różnych interpretacji. Są zdarzenia interpretowane jednoznacznie, a historia przecież wcale jednoznaczna nie jest. W Polsce nie mamy dziś consensusu co do podstawowych wartości. Różnimy się i to mocno. Gdyby to kończyło się na poglądach, to nie byłoby problemu, ale u nas często wchodzi to na poziom działań. Wiele osób jest w stanie chwycić za kamienie czy race, by uprawomocnić swoje poglądy. Co gorsza, nie ma jednoznacznego potępienia tego typu zachowań.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości.

Rozmawiała Wioletta Kruk

18
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
Wkurzonyemerytzenonsyn ofic przedw WPhijena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wkurzony
Gość
Wkurzony

Daleko gdzieś mam tę niepodległość i 11 listopada. Człowiekowi kurcze jakoś finansowo ciągle niewychodzi, w TVP propaganda wylewa się jakie to bezrobocie małe a jeśli trzeba coś znaleść to się okazuje że nie ma w czym wybierać, baa człowiek wiąże ledwie koniec z koncem to jeszcze trafi się na policjantów którzy wlepią haracz za brak zapiętego pasa. ( a de facto kiedyś niezapięte pasy być może i przyczyniły się do tego że dzisiaj całkiem sprawnie chodzę na własnych nogach a nie poruszam się na wózku, ale nie! państwo będzie karać za brak pasów!) Do tego deprecha, ale znów w radio… Czytaj więcej »

hijena
Gość
hijena

kiedy alianci odradzali gen.Andersowi ,że frontalny atak na Monte Cassino ,to tylko niepotrzebna masakra ,ten odpowiedział…”żołnierz jest po to,żeby ginąć”…
tysiące warszawiakow zgięło niepotrzebniew Powstaniu Warszawskim wywolanym przez szemranych politykierow siedzacych bezpiecznie w Londynie

syn ofic przedw WP
Gość
syn ofic przedw WP

I pomysleć że kiedyś przed II woną światową w Polsce pracowało w instytucjach państwowych masę WOLENTARIUSZY dla dobra Polski i Narodu. Obecnie w Polsce do pracy w instytucjach panstwowych idzie sie KRASC i GRABIC Skarb Panstwa, oraz kombinowac i krasc poprzez wzajemne poplecznictwo. Przedwojenna Polska była zupełnie inna od Polski obecnej. Niestety, podczas II wony światowej ponieśliśmy straty właściwie nie do nadrobienia. Późniejsze 50 lat komuny, a zwłaszcza okres 1944 – 1956 dokończył to, czego nie zdążyli zrobić najeźcy niemieccy. Obecna „elita” ktora wyrosla z posrod przestepcow i elementu kryminalnego nie posiadajacego podstaw kultury narodowej. Kultura narodu tworzy sie poprzez… Czytaj więcej »

Bonifacy Krufka
Gość
Bonifacy Krufka

Wystarczy się przyznać, że było się studentem Akademii Spraw Wewnętrznych i już Ojczyzna napisze ci, że cię już nie kocha!

katolik z Fary
Gość
katolik z Fary

– Dlaczego nasze społeczeństwo jest tak bardzo podzielone ? Kto nami rzadzi w Polsce ? Styropianowcy bez wyksztalcenia ale za to tacy ktorym sie nalezy bo maja nadgniotki na rekach od kieliszkow i od styropianu na plecach ! Kto to jest co nami rzadzi ? Politycy po szkole zawodowej od dolewania wody do akumulatorow, wlasciciele szklarni, pijaki spod budki z piwem ktorzy byli premierami, sklepikarze ktorzy dorobili sie na handlu pokatnym, handlarze nieruchomosciami i uzywanymi samochodami z krajow zachodnich i podobni im kombinatorzy handlujacy szmuglowanym spirytusem i papierosami z Ukrainy. Ta tylko Babki Klozetowej brakuje tam tylko do kompletu choc… Czytaj więcej »

tola
Gość
tola

Mi rodzice opowiadali jak za PRLu towarzysz socjolog pracował w radiowęźle WSK. I gdy w 1989 roku zmienił się ustrój i zaczęto puszczać kolędy na zakładzie towarzysz zniknął.

A teraz ucz Polaków jak być patriotą :)

zenon
Gość
zenon

Król jest nagi…

zenon
Gość
zenon

Praca w radiowęźle zakładowym na WSK… to dopiero była niezła fucha dla wybranych… Puścić kilka piosenek, przeczytać coś z kartki, i nic nie robić przez resztę dnia…

emeryt
Gość
emeryt

Towarzysz przebrał się w szaty demokraty jak wielu z tamtego okresu.
Ale twarz go zdradziła. Twarz w kolorze czerwonym.

hijena
Gość
hijena

Nic sie nie stalo,jego miejsce zajął zakladowy kapelan

satisfaction
Gość
satisfaction

Polska jest podzielona ponieważ część osób ukształtowana jest w rodzinach sowieckich. Stalin przysłał nam około 200 tysięcy ludzi w ogóle niezwiązanych z narodem polskim, obcych, którzy mieli zająć najwyższe administracyjne stanowiska w państwie. Pączkując poprzez kolejne pokolenia, ludzie ci, mieli ułatwiony dostęp na dobre kierunki studiów, wyjeżdżali na stypendia, na placówki zagraniczne.
Potomkowie starych „elit” opanowali nowe obszary władzy.
Cały czas próbuje nas się podzielić i odebrać suwerenność, czyli możliwość urządzania życia tak, jak my chcemy.

radek
Gość
radek

Pleciesz bzdury,oklepane i nieprawdziwe frazesy głoszone przez politycznych cwaniaków aby pozyskać ogłupionych podobnymi bzdetami ludzi. Przy okazji obrażasz miliony ludzi,którzy co kilka lat chodzą do lokali wyborczych i wybierają swoich,własnych o znanych im życiorysach kandydatów. Jest poważną wadą polskiego szkolnictwa /wszystkich stopni/,że poczynając od szkół podstawowych nie naucza się podstaw konstytucji i niektórych zagadnień prawnych. A do tego,brakuje informacji,co jest patriotyzmem w obecnej rzeczywistości,kiedy nie ma wojny i nie ma poważnych obaw,iż szybko wybuchnie. Ciągle „pompuje się” wiedzę o potrzebie walki,oddawania krwi,bo tak kiedyś czyniono,czci się bohaterów,którzy zmarli lub tragicznie zginęli. Nie szuka się bohaterów żyjących,którzy swoją pracą i postawą… Czytaj więcej »

satisfaction
Gość
satisfaction

radek kompletnie mnie nie zrozumiałeś. Wystarczy poznać najnowszą historię i z łatwością zauważyć że niektórzy mają całkiem inne przywiązanie narodowe. Jak się mówiło o resortowych dzieciach, to chodzi właśnie o to. Że realizowany jest jakiś scenariusz wobec Polski, z czego wynika niezdolność podejmowania słusznych i suwerennych decyzji. I gdyby nie nasza zaradność do pewnej formy organizacji, było by gorzej.

radek
Gość
radek

Jesteśmy suwerennym państwem i wszelkie plany wobec naszego kraju powstają u nas. Dokonujemy wyborów wszystkich władz a one podejmują decyzje,czasami słuszne i trafne,czasami niezbyt udane. Nie ma żadnego sensu podejrzewać,iż istnieją jakieś „resortowe dzieci”,które psują nasz rozwój,bo to zwykła nieprawda. Ciągłe wyszukiwanie wrogów to droga donikąd,trzeba szukać przyjaciół i to jak najbliżej naszych granic.

hijena
Gość
hijena

zadowolenie ,a tak wogóle to co ci chodzi?

satisfaction
Gość
satisfaction

Chodzi o to że taktycznie dr Leszek Gajos mówi o tworzeniu subiektywnej narracji, czy consensusu co do podstawowych wartości. Gdyż chciałby aby nie rewidować resortowych dzieci, tylko wzniośle odbudowywać Polskę.
Czyli ja mówie wy robicie.

Bonifacy Krufka
Gość
Bonifacy Krufka

I nowe przysłowie Polak sobie kupi – ,ze przed szkodą i po szkodzie głupi.Skąd poeta wiedział? To o tobie? A ty Polak? Z tym nickiem? A po polsku to będzie?

satisfaction
Gość
satisfaction

Przepraszam czy pisząc komentarz naraziłem się czymś Bonifacemu Krufka? Postawa oddania się dla ojczyzny nie jest wyłączona z oceny moralnej.