Jak długo jeszcze będą tam ginąć ludzie?

Końcówka czerwca b.r. Płetwonurkowie szukają ciał młodych rzeszowianek. To ostatnie ofiary zalewu w Wilczej Woli.

WILCZA WOLA. Największa atrakcja turystyczna regionu zabija ludzi, a władze nic nie robią by to zmienić.

W zasadzie nie ma sezonu, żeby zalew Wilcza Wola nie pochłonął czyjegoś życia. W ciągu tylko ostatniego roku w odmętach wody zginęło tam pięcioro ludzi. Kto odpowiada za te koszmarne statystyki? Dlaczego do tej pory nie wyrównano tam dna, które naszpikowane jest dołami? Czemu nie stworzono cywilizowanych kąpielisk?

Rzeszowianki, których ciała wyłowiono z zalewu w Wilczej Woli podczas ostatnich wakacji, miały zaledwie 18 i 20 lat. Po prostu podczas zabawy nagle zniknęły pod wodą i już więcej nie wypłynęły. Wszystko wskazuje, że do ich śmierci nie przyczyniła się brawura bądź nieodpowiedzialność, ale doły i nierówności, których na dnie zbiornika nie brakuje.

Głębia pochłonęła 12 osób

- Kiedyś rzeka Łęg, na której zbudowano ten akwen, ogromnie meandrowała, tworząc zakola i zagłębienia, które dziś są poważnym problemem – tłumaczy Krzysztof Klecha, wójt gminy Dzikowiec. – Ten zbiornik posiada nierówne i bardzo strome dno. Ile jest dołów? Trudno to określić na bazie tego, co było przed zalaniem terenu. W jednej tylko głębi zalewu życie straciło 12 osób. Uzyskałem jednak zapewnienie w Podkarpackim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych, że być może za dwa lata dno zostanie wyrównane. Chodzi o to, żeby spuścić wodę, odsłonić czaszę zbiornika i spróbować zasypać te nierówności piaskiem.

Kto odpowiada za bezpieczeństwo turystów?

Informacje Klechy, mogą okazać się tylko pobożnym życzeniem. Kasę PZMIUW świeci bowiem pustkami.– Spuszczenie wody ze zbiornika i wyrównanie dna kosztowałoby olbrzymie pieniądze. Skąd mamy na to wziąć środki, skoro brakuje nam ich na utrzymanie urządzeń wodnych? W związku z tym, proponuję określić, gdzie są doły i postawić znaki zakazu pływania. Przed laty ten zalew powstał dla rolników. Jeżeli już ruszyła tam rekreacja, to jej zabezpieczeniem powinny zająć się gminy. – uważa dyrektor PZMIUW Stanisław Stachura. – W Wilczej Woli brakuje gospodarza. Każdy chciałby czerpać korzyści z akwenu, ale nikt nie chce wydawać pieniędzy na stworzenie tam odpowiednich warunków do wypoczynku – dodaje Stachura.

Zupełnie inaczej na kwestię odpowiedzialności postrzega wójt Klecha – Akwen wraz z brzegami i plażami jest własnością Skarb Państwa, a zarządza nim PZMiUW – uważa Klecha. – A więc bezpieczeństwo nad zalewem to nie jest tylko problemem Dzikowca.

Paweł Galek

do “Jak długo jeszcze będą tam ginąć ludzie?”

  1. zbyszek

    nie przyszlo czasem komus do glowy ze winni lub przynajmniej wspolwinni sa sami topielcy glupota ludzka jest bezgraniczna swego czasu przysluchiwalem sie rozmowie austriackiego docenta i amerykanskiego profesora z harwardu obaj doszli do jednego wniosku ze durniow jest procentowo tyle samo w kazdej grupie spolecznej i nie ma tu znaczenia wyksztalcenie ani zajmowane stanowisko rozmowa odbyla sie 22 lata temu

  2. Marek

    1] W dodatku zalew jest położony na terenie 2 gmin: Dzikowiec i Raniżów po połowie (nie tak, jak piszą), może faktycznie trzeba powołać spółkę…
    2] Pobożne życzenia z równaniem dna: co z rybami, które są tam od ponad 25 lat? Może wystarczyłoby zbadanie dna i oznaczenie miejsc niebezpiecznych bojami – jak choćby na Solinie?
    3] Zalew nie został stworzyony dla rolników, tylko dla turystyki – wbrew temu, co twierdzi dyr. Stachura – ja np. dysponuję wyciągiem z Planu zagospodarowania przestrzennego z tamtych lat…
    4] Prawdą jest, że NIE MA GOSPODARZA i nikt nie zajmuję się wykorzystaniem tego pięknie usytuawanego akwenu (otoczony lasem, wydmy, itd…)

  3. irek

    nic nowego po prostu za duzo jest wlascicieli ktorzy twoerdza ze nie sa nimi, a jak jeden chcialby cos zrobic to odrazu 5 roszczy prawa do tego akrenu. Polska bez fikcji = paranoja

  4. roman

    1 – zalew nie przygotowany- kto pozwolił na użytkowanie
    2 – dlaczego w szkołach nie ma obowiązkowych zajęć z nauki pływania – i zachowania w sytuacji zagrożenia w wodzie
    3 – dlaczego gmina jak uruchomiła obiekt to nie dba o bezpieczeństwo wypoczywających
    4 – dlaczego nie ma wydzielonych stref dla zaawansowanych i nie umiejących pływać
    to podstawowe kryteria które w cywilizowanym świecie były by spełnione aby do obiektu dopuścić kąpiących u nas nie – tu jest po prostu Azja -dzika urzędnicy/ przepisy/ wytyczne/ okulniki/ ludzie się topią a winnego niema – jak zwykle.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.