Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze

 

Dążąc do przetargu prezydent Ferenc sprzyja tym, którzy chcą zablokować budowę Bella Doliny.

RZESZÓW. O co chodzi prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi w sprawie inwestycji Maylanda?

Prezydent Tadeusz Ferenc ponownie zgłasza na dzisiejszą sesję Rady Miasta projekt uchwały o sprzedaży fragmentów gruntu przy ul. Lubelskiej. Robi to z uporem, choć kiedyś obiecał zamianę tych działek francuskiej firmie Mayland. Czy może dlatego, że innej firmie bardzo zależy, by podkupić teren położony pośrodku gruntów należących do Francuzów? Cóż takiego mogło skłonić prezydenta do zmiany zdania?
Mayland Real Estate chce budować na rzeszowskim Staromieściu kompleks handlowo-rozrywkowy o nazwie Bella Dolina. Przez kilka lat współpraca firmy z władzami miasta układała się dobrze. Były wspólne konferencje prasowe na temat inwestycji. Prezydent zapewniał ustnie i pisemnie o woli dokonania zamiany działek z Maylandem, a radni podejmowali kolejne uchwały przybliżające do tej operacji.

Ferenc lansuje przetarg

Ten prawie sielankowy obraz skończył się rok temu. Wówczas prezydent Ferenc nagle zmienił zdanie i zaczął lansować projekt sprzedaży miejskich działek w otwartym przetargu. Dodajmy, że gruntów tych nie da się praktycznie zagospodarować samodzielnie i leżą one pośrodku przyszłej inwestycji Maylanda…

Ludzie Ferenca i sam prezydent z uporem powtarzają: – Przetarg jest najczystszą formą zbycia nieruchomości. Nie wyjaśniają jednak, dlaczego nie chcą zgodzić się na zamianę, która jest zgodna z prawem.

Być może kluczem do tej zagadki są ostatnie informacje, że zakupem działek położonych w środku inwestycji Maylanda zainteresowana jest firma Echo Investment z Kielc. Gdyby wygrała przetarg, mogłaby zmusić francuskiego inwestora do odsprzedaży pozostałych gruntów. Dążąc do przetargu prezydent sprzyja więc interesom tych, którzy budowę Bella Doliny chcą zablokować. Dlaczego? Można się tylko domyślać.

W Słupsku zamienili się działkami

A może to jednak Mayland jest niewiarygodnym inwestorem? Sprawdziliśmy, jak relacje z Francuzami układały się w innych polskich miastach.

- Współpraca z firmą Mayland a miastem układała się bardzo dobrze już od pierwszych kontaktów, czyli od 2006 roku. Nie było żadnych problemów podczas realizacji I etapu budowy Centrum Handlowego “Jantar” (lata 2007-2008). Obecnie CH Jantar jest rozbudowywane (trwa realizacja II etapu inwestycji). W trakcie budowy  doszło do zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. Rada Miejska w Słupsku uchwaliła zmiany w MPZP  zgodnie z oczekiwaniami firmy Mayland – informuje Anna Stukan z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Słupsku. – Doszło także do zamiany działek zgodnie z pierwotnymi ustaleniami pomiędzy miastem, a firmą Mayland zawartymi przed rozpoczęciem drugiego etapu inwestycji.

Inwestor wyłożył na drogi

Mayland zbudował też nową ulicę i skrzyżowanie wartości 6 mln zł. Ponadto firma przebudowała inne elementy infrastruktury drogowej (skrzyżowania, sygnalizacje, parkingi). Francuzi są też zainteresowani projektem Szybka Kolej Morska (połączenie szynobusowe z plażą w Ustce) oraz mają być partnerem miasta przy budowie nowoczesnej siedziby dla Polskiej Filharmonii “Sinfonia Baltica” przy CH Jantar.
-  Jesteśmy zadowoleni – mówi z kolei o współpracy z Maylandem Ryszard Zembaczyński, prezydent Opola, gdzie powstało centrum Karolinka. Jak informują opolscy urzędnicy Mayland wydał tam na inwestycje drogowe przynajmniej 20 mln zł.

Tymczasem według francuskiej firmy z powodu wstrzymania budowy Bella Doliny, z samego tylko tytułu nieuzyskanego podatku od nieruchomości budżet Rzeszowa traci rocznie ok. 1,5 mln zł.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.