Jak poradzić sobie po utracie pracy

Utrata pracy nie musi oznaczać dla nas końca świata. Jeśli odpowiednio podejdziemy do zaistniałej sytuacji, możemy znaleźć o wiele lepszą posadę. Fot. Archiwum

Doradzamy, jak najlepiej wykorzystać przerwę w zatrudnieniu i co trzeba wiedzieć szukając nowej posady.

Większość ekspertów ds. rekrutacji twierdzi, że teraz kwestią nie jest to, czy stracimy pracę, tylko kiedy. Teraz już nikt nie może czuć się pewny. Jak twierdzi Harvey Mackay, autor popularnego amerykańskiego poradnika pt.: “Zwolnili nas, i to najlepsza rzecz, jaka nam się przydarzyła”, każdy ma 90 proc. szans, że straci dotychczasową pracę. Eksperci ds. zarządzania zasobami ludzkimi są zdania, że taka sytuacja, może być świetną okazją do zmian na lepsze.
Im dłuższą przerwę po utracie pracy robimy, tym gorzej dla nas. Rozleniwieni nie będziemy mieli chęci do działania, a siedząc z założonymi rękami nic dobrego nie osiągniemy.

Najlepszą terapią na czas zmiany jest właśnie działanie. To dobry czas dla tych, którzy chcieliby spróbować czegoś nowego. Nigdy nie jest za późno na zmianę specjalności, czy myślenie o założeniu własnej firmy. Musimy jednak wziąć pod uwagę nasze możliwości, w tym wypadku głównie finansowe.

Jak wykorzystać czas przymusowego bezrobocia
Wskazówka 1 – Nie palmy za sobą mostów
Nie wyżywajmy się na swoim byłym szefie, za to, że nas zwolnił. Wygarnięcie, co się naprawdę myśli o swoim pracodawcy, to jeden z najczęściej popełnianych błędów. Nigdy nie wiemy, czy w przyszłości, nasze drogi się jeszcze nie zejdą. Odejdźmy z godnością i dystansem do całej sprawy. Może się okazać, że rekruter, u którego znajdziemy się na rozmowie kwalifikacyjnej, będzie dzwonił do byłego szefa, pytając o nasze referencje.

Wskazówka 2 – Nie traćmy czasu na rozpamiętywanie
Zwykle po zwolnieniu odczuwamy uczucie przygnębienia. Im szybciej się z niego uwolnimy, tym lepiej dla nas. Warto nie poddając się rozpaczy, chłodno przeanalizować naszą sytuacje finansową. Jeśli mamy jakiś kredyt, dobrze byłoby udać się do banku i rozmawiać na temat dalszej spłaty. Zwykle kredyt ubezpieczamy na wypadek utraty pracy. Dobrze przeanalizować umowę, zobaczyć, ile nam jeszcze zostało do spłaty. Skupmy się na tym, co możemy teraz zrobić, zamiast myśleć o tym, dlaczego zostaliśmy zwolnieni.

Wskazówka 3 – Szukajmy optymizmu w naszym otoczeniu
Żeby nie popaść w depresję, szukajmy pozytywnych ludzi wokół siebie. Unikajmy tych, którzy nas zachęcają do wspólnego narzekania na życie, kraj i nie wiadomo jeszcze na co. To jest czas, kiedy musimy uwierzyć w swoje siły i uśmiechnąć się. Poszukajmy wśród znajomych osób, tych którym udało się cos osiągnąć. Uczmy się na ich błędach i patrzmy w przyszłość z dużą dozą optymizmu.

Wskazówka 4 – Zadbajmy o siebie
Poczucie własnej wartości jest niezbędne, kiedy szukamy nowej posady. Dbając o siebie, czujemy się lepiej. Trzeba przestawić się na system zadaniowy i skupić na codziennych obowiązkach. Zadbajmy o swoja formę. Psychiczną i fizyczną. Lepsza forma przyda nam się, kiedy trzeba będzie się wykazać w nowej pracy.

Wskazówka 5 – Zdecydowanie szukajmy posady
Najpierw przygotowujemy swoje orientacyjne CV, które będziemy przekształcać w zależności od oferty, na jaką będziemy odpowiadać. Na bieżąco monitorujmy Internet i urzędy pracy w poszukiwaniu posady. Warto też udać się do firmy, w której chcielibyśmy pracować, nawet, gdy nie mamy wiedzy, czy prowadzona jest tam rekrutacja. Zostawmy tam swoje dokumenty, a może się okazać, że gdy wystąpi w niej wakat, spełniamy wymagania pracodawcy i sam się z nami skontaktuje.

Jak napisać dobre CV
Nie twórzmy CV uniwersalnego, które rozsyłamy masowo do firm niekiedy z różnych branż. Rozsyłanie jednego CV do wielu różnych firm może się skończyć tym, że do jednego rekrutera wyślemy kilka w różnych odstępach czasu Dostosujmy swój życiorys do potrzeb pracodawcy. Spróbujmy jego okiem spojrzeć na naszą karierę zawodową i podkreślajmy te kwalifikacje i osiągnięcia, które przydadzą się do pracy na konkretnym stanowisku. Nie chodzi o to by wymieniać wszelkie ukończone kursy i umiejętności, bo przeładujemy życiorys. W każdym CV piszemy historię przebiegu naszej kariery. Warto jednak nie ograniczać się do podania stanowiska oraz czasu pracy w firmie i zwięźle opisać wykonywane przez siebie obowiązki. Podanie samego stanowiska może nie być dla rekrutera wystarczające, zwłaszcza, że to samo stanowisko w kilku różnych firmach może oznaczać zupełnie inną funkcję i zadania do wykonania.

Jak napisać dobry List Motywacyjny
Dokument ten sporządzamy po to, by odpowiedzieć na oczekiwania zawarte w ofercie pracy. W ten sposób informujemy rekrutera, na jakie stanowisko aplikujemy, dlaczego chcemy tej posady i czy mamy odpowiednie kwalifikacje by sprostać obowiązkom.

W przeciwieństwie do ograniczeń, jakie stawia przed nami CV, w liście motywacyjnym możemy przekonać rekrutera do tego, że najlepiej nadajemy się na to stanowisko. Uważajmy by treść naszego listu nie była niewłaściwie dopasowana do wymagań konkretnego ogłoszenia o pracę. Nie korzystajmy ze ściągniętych z internetu gotowców, bez dokonania w nich obszernych zmian autorskich dopasowanych do każdej oferty z osobna. Rekruterzy znają najpopularniejsze wzory listów motywacyjnych i zobaczą brak naszej pracy przy tworzeniu dokumentu. Błędem jest też zbytnia skromność, która może doprowadzić do odrzucenia naszych dokumentów. Warto swoje zalety np. pracowitość, odporność na stres poprzeć konkretnymi przykładami z historii naszej pracy.

Nasz ekspert
Dr Krystyna Kmiotek – adiunkt na Wydziale Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej, konsultant, trener w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi

Utrata pracy, póki co w naszych warunkach, cięgle jest jednym z najbardziej stresogennych wydarzeń w życiu. Jednak, to jak ono na nas wpłynie zależy od nas- czy potraktujemy je jako tragedię życiową popychającą nas w marazm i niemoc, czy jako okazję do „wprowadzenia reform” w naszym życiu. Często bowiem wolimy tkwić w niezadowoleniu, niespełnieniu, zawiedzeni, bez żadnych perspektyw na lepsze, obawiając się jakichkolwiek zmian, ale stając w obliczu sytuacji, że coś się już wydarzyło, mamy okazję do tego, żeby spróbować coś zmienić, inaczej zorganizować swoje życie.

Najważniejsze w takiej sytuacji jest zrozumienie swoich emocji i poradzenie sobie z nimi, z drugiej zaś strony postawienie przed sobą konkretnych celów i koncentracja na ich realizacji. Radzenie sobie z emocjami towarzyszącymi utracie pracy jest sprawą indywidualną, ale warto może w takich trudnych sytuacjach „wyjść do ludzi”, spędzać więcej czasu z przyjaciółmi, rodziną i nie żałować czasu na robienie rzeczy, które pomogą nam uporać się ze stresem (sport, zainteresowania). Drugi ważny krok to opracowanie własnej strategii rozwoju, która wiąże się z odpowiedzią samemu sobie na pytanie: co dalej chcę robić w życiu? Uwzględniając własne atuty (doświadczenie, umiejętności), ale także mając świadomość własnych ograniczeń (braku pewnych predyspozycji, czy umiejętności) oraz dostrzegając pojawiające się szanse wyznaczyć sobie cel. Następnie zastanowić się, jakie działania muszę podjąć, żeby osiągnąć zamierzony cel? W całym tym procesie odbudowywania swojego życia warto rozważyć możliwość skorzystania z pomocy z zewnątrz, czy to np. psychologa w sytuacji, kiedy widzimy, że trudno nam jest poradzić sobie z własnymi emocjami, lub kiedy już wiemy, co chcemy robić, ale potrzebujemy fachowego wsparcia (np. przy rozpoczęcie działalności gospodarczej). Nie można też zapominać o właściwym nastawieniu do tego, co robimy. Warto zadbać o to, by towarzyszył nam optymizm (po każdej burzy wychodzi słońce), przekonanie, że dam radę (przecież z tyloma rzeczami sobie poradziłam, to przecież potrafię i teraz), entuzjazm i wytrwałość.

Blanka Szlachcińska

do “Jak poradzić sobie po utracie pracy”

  1. Mundek

    Takie tam sobie ble ble ble. – fajnie jest doradzać jak się ma w miarę pewną posadkę.Złożyłem już sporo ,,SV” wraz z listami motywacyjnymi pisanymi przez wielu fachowców / każdy z nich ganił poprzednika i twierdził ,że jego ,,dzieło”jest najlepsze/ a w końcu dostawali pracę ci którzy na robocie się nie znali lub albo niewiele, ale mieli układy i znajomości. I tak jest zawsze na porządku dziennym w dzisiejszej rzeczywistości, a te wasze dorady , porady, instrukcje, możecie sobie wcisnąć w tyłek, pod warunkiem , że się tam wam zmieści.

  2. sdfdfds

    bez pleców ani rusz.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.