Jak szybko wolno jeździć?

PODKARPACIE. Policjant z „suszarką” może mandatem ukarać kierowcę nawet za niewielkie przekroczenie dopuszczalnej prędkości

Zamieszanie wśród kierowców wprowadziły noworoczne zmiany w przepisach prawa o ruchu drogowy. Z obowiązującej od końca grudnia ustawy wynika, że dopuszczalną prędkość można bezkarnie przekraczać o 10 km/godz. W czwartek, 20 stycznia, wszedł w życie znowelizowany taryfikator mandatów, który przewiduje 50-złotowy mandat za przekroczenie prędkości od 1 do 10 km/godz. Można też za to otrzymać 1 punkt karny.

Tę pozorną sprzeczność przepisów wyjaśnia dokładne przeczytanie ustawy i rozporządzenia. W art. 129h ust. 5 pkt. 3 prawa o ruchu drogowym napisano: „Minister właściwy do spraw transportu (…) określi w drodze rozporządzenia sposób dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące, z uwzględnieniem progów prędkości dostosowanych do obowiązującego na drodze ograniczenia prędkości, oraz przetwarzania przez te urządzenia zarejestrowanych danych, a także biorąc pod uwagę możliwość błędu kierowcy do 10 km/h włącznie w utrzymaniu dopuszczalnej prędkości;”

Oznacza to, że nie zostanie ukarany kierowca, który jedzie w dzień np. w obszarze zabudowanym z prędkością 60 km/godz, jeżeli zostanie to zarejestrowane przez fotoradar lub wideorejestrator. W ustawie jednoznacznie jest mowa o pomiarach dokonanych przez urządzenia rejestrujące.

Radarowy miernik prędkości, popularnie zwany „suszarką”, nie jest urządzeniem rejestrującym, lecz pomiarowym. Jeżeli policjant z patrolu drogowego zmierzy przy pomocy takiego miernika, że kierowca jechał za szybko nawet o 1 km/godz, to zgodnie z pkt. 36 taryfikatora może go ukarać mandatem do 50 zł i punktem karnym.

W praktyce się to raczej nie zdarzy, bo od takiego mandatu łatwo byłoby się obronić w sądzie. Nowe suszarki mają dopuszczalny błąd pomiaru do 3 km/godz., a starsze mogą się mylić nawet o 5 km/godz. Znacznie dokładniejsze są laserowe mierniki prędkości. Błąd pomiarowy tych urządzeń nie przekracza 1 proc.

Sprzeczności przepisów formalnie więc nie ma, jednak zamieszanie jest. No bo dlaczego kierowca może przekraczać dopuszczalną prędkość o 10 km/godz i nie zostanie ukarany przez policjanta w radiowozie z wideorejestratorem, a policjant z suszarką może mu za to wlepić mandat? Twórcy przepisów powinni to szybko ujednolicić.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.