Jak trenować, to tylko indywidualnie

Zawodnicy Apklan Resovii podobnie jak piłkarzy wszystkich drużyn w Polsce przez najbliższy miesiąc mogą zapomnieć o grze w piłkę. Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Apklan Resovia w piątek rozpoczyna zajęcia na skype, Stal Rzeszów sprzedaje wirtualne bilety na niedzielny mecz z Widzewem Łódź.

II-ligowe rozgrywki zostały zawieszone do 29 marca (w piątek podjęto decyzję o zawieszeniu rozgrywek do 26 kwietnia włącznie – przyp. red.) . Trudno jednak być optymistą w kwestii ich wznowienia początkiem kwietnia. Dlatego też większość drużyn, w tym także trzy podkarpackie ekipy wprowadziły plany awaryjne, zawieszając grupowe zajęcia, a piłkarzom zalecając treningi indywidualne. – Jeśli chodzi o trening biegowy, to każdy ma przygotowaną indywidualną rozpiskę. Ogólnie jest podany trening siłowy, oczywiście w warunkach domowych. Do tego każdy piłkarz ma rozpisany indywidualny trening, dopasowany do swoich potrzeb, jeśli chodzi o zakres ruchu czy mobilizację – informuje Szymon Grabowski, szkoleniowiec Apklan Resovii, która od piątku zaserwuje swoim piłkarzom nowy rodzaj zajęć. – Wprowadzany trening na skypie w formie grupowej, który prowadzić będzie instruktor. To taka namiastka wspólnych zajęć w obecnej sytuacji – informuje Grabowski, który podobnie jak całe środowisko piłkarskie nasłuchuje informacji kiedy i czy w ogóle uda się dokończyć obecny sezon. – Śledzimy to wszystko, co się dzieje i czekamy. Wychodzi na to, że jest szansa, że rozgrywki zostaną wznowione ale w jakiej formie i kiedy to nastąpi to na razie nikt nie jest w stanie powiedzieć. Generalnie nie mam pojęcia jak to wszystko będzie dalej wyglądało. My jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność i mam nadzieję, że rozgrywki uda się dokończyć z publicznością czy też bez i zakończą się one tak, jak powinny – kontynuuje Grabowski, który zapytany jak długi okres czasu potrzebny będzie jego piłkarzom do ponownego wejścia w rytm meczowy odpowiedział: – Uzależnione jest to od tego, kiedy pojawi się informacja o wznowieniu rozgrywek. Jeśli pojawiłaby się dzisiaj, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby grać mecz za dwa, trzy dni. Wiadomo jednak, że takiej decyzji nie będzie, bo na tę chwilę mamy zawieszone rozgrywki do końca marca. Gdybyśmy mieli grać np. 4 kwietnia, to będzie prawie po miesięcznej przerwie, więc na tym boisku pasowałoby wcześniej trochę pobyć. Generalnie wygląda to tak, że im będzie dłuższa przerwa, to potem będzie potrzeba więcej czasu, aby ponownie wejść w ten rytm meczowy. Teraz jednak priorytetem jest, aby pozbyć się tego syfu, a piłka na razie schodzi trochę na bok – kończy opiekun „pasiaków”.

#WspieramStal!

Indywidualne treningi mają miejsce także po drugiej stronie stolicy Podkarpacia, gdzie formę podtrzymują piłkarze rzeszowskiej Stali. – Spodziewaliśmy się odwołania kolejnych dwóch kolejek. W obecnej sytuacji w pełni popieramy takie decyzje. Nasi zawodnicy są w treningu indywidualnym. Są ciągle pod nasz kontrolą, bo każdy z nich jest monitorowany z tego, co robi. Chcemy tymi ćwiczeniami jak najbardziej zminimalizować skutki braku normalnych treningów. Tak jak wszyscy czekamy, aż sytuacja się unormuje i będziemy mogli wrócić do zajęć grupowych. Zdrowie nasz wszystkich jest jednak na tę chwilę priorytetem – mówi Marcin Wołowiec, trener biało-niebieskich. Ci w niedzielne południe mieli się zmierzyć na stadionie przy ul. Hetmańskiej w Widzewem Łódź. W zaistniałej sytuacji Stal zdecydowała się na dystrybucję pamiątkowych wirtualnych biletów (15, 25 i 100 zł) na mecz z 4-krotnym mistrzem Polski. – Ten bilet to cegiełka, która nie uprawnia do wejścia na wydarzenie, ani nie podlega wymianie, ale stanowi duże wsparcie dla Klubu w tym trudnym czasie oraz ma wartość symboliczną i kolekcjonerską – informuje strona internetowa rzeszowskiego klubu, która jednocześnie zachęca do wsparcia akcji #WspieramStal! Rzeszowski beniaminek poinformował jednocześnie o rozwiązaniu za porozumieniem stron umowy z Karolem Szwedą, który był asystentem byłego już szkoleniowca biało-niebieskich, Janusza Niedźwiedzia.

Byli w stanie zaryzykować

– Mam nadzieję, że zawieszenie rozgrywek sprawi, że szybciej będziemy mogli wrócić do ligowej rywalizacji – mówił tuż po odwołaniu ubiegłotygodniowej kolejki Szymon Szydełko, szkoleniowiec Stali Stalowa Wola, który jednocześnie wyjaśnił sprawę chęci gry jego zespołu w meczu przeciwko w Olimpii Elbląg. – Stal wstępnie nie chciała grać, ale po decyzji PZPN,  jak będzie rozpatrywana tabela, zdecydowaliśmy się na bardzo dużym ryzyku robić wszystko, by dalej próbować łapać punkty i w tabeli dać sobie szansę wyjścia ze strefy spadkowej – wyjaśniał w miniony sobotę trener Stali. Ta w poniedziałek wydała komunikat, w którym informuje o zawieszeniu grupowych treningów. – Władze klubu w porozumieniu ze sztabem szkoleniowym pierwszej drużyny podjęły decyzję o przejściu piłkarzy na indywidualny tryb treningowy, by możliwie w najlepszy sposób stosować się do apeli organów administracyjnych i zminimalizować ryzyko dotyczące rozprzestrzeniania się choroby. Zawodnicy oprócz obostrzeń wynikających z dbania o bezpieczeństwo i zdrowie w tej trudnej sytuacji, otrzymają zindywidualizowany plan treningowy i będą pod stałym nadzorem sztabu szkoleniowego. W związku z dynamiczną sytuacją pozostają w gotowości i jeśli stworzy się możliwość wznowienia treningów grupowych, to oczywiście w jak najszybszym – bezpiecznym – momencie taka decyzja zapadnie – informuje klub ze Stalowej Woli.

mj

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o