Jak uchronić się przed odmrożeniem

Mróz będzie dla nas mniej groźny, gdy się odpowiednio przed nim zabezpieczymy. Ciepła kurtka, czapka i rękawiczki pomogą nam zminimalizować skutki działania niskiej temperatury. Fot. Marcin Jeżowski

Wychłodzenie organizmu może być śmiertelne, odmrożenie może zostać “pamiątką” na całe życie.

Na odmrożenia najbardziej narażone są nos, uszy, policzki i broda oraz palce u rąk i nóg. Niektóre części ciała częściej odmrażają kobiety, inne mężczyźni. Panie zgłaszają się do szpitali z odmrożonymi policzkami, nosami, a także udami i kolanami, panowie zaś są arcymistrzami w odmrażaniu sobie uszu.

Odmrożenia kojarzą się nam najczęściej z ekstremalnym mrozem i wysokogórską wspinaczką. Nic bardziej mylnego. Kiedy dziesięcioletnia Karina, o przypadku której usłyszała cała Polska, błąkała się kilka dni po lesie, temperatura nawet nie spadała poniżej zera. Wychłodzenie organizmu, wiatr i wilgoć wystarczyły by dziewczynka nabawiła się trudnych do wyleczenia odmrożeń, które skończyły się amputacją palców. Wiatr i wilgoć to w zimnych miesiącach czynniki bardzo sprzyjające powstawaniu odmrożeń (podczas II wojny światowej, w ciągu siedmiomiesięcznej ofensywy na froncie wschodnim, odmrożeń nabawiło się ponad 60 tys. niemieckich żołnierzy). Współcześnie: podczas kursu radzenia sobie w trudnych warunkach norweski żołnierz zamoczył but w rzece uznając, że szybki powrót do bazy uchroni go przed odmrożeniem. Jechał kilka minut na skuterze przy silnym wietrze i kilkustopniowym mrozie. Uratowanie całej stopy było już niemożliwe.

Kto najbardziej narażony jest na odmrożenia?

*Osoby, które są w złym stanie ogólnym, np. na skutek choroby lub wyczerpania. Szczególnie zagrożeni są ci z chorobami sercowo-naczyniowymi (mający kłopoty z prawidłowym ukrwieniem tkanek). Czynniki ryzyka to m.in.: choroba niedokrwienna serca, miażdżyca, cukrzyca.
*Palący papierosy lub pijący alkohol. Według niektórych lekarzy także miłośnicy kilku filiżanek kawy dziennie są bardziej narażeni na odmrożenia.
*Głodni i spragnieni.
*Osoby z ograniczoną ruchomością, czyli np.: niedołężne, bardzo otyłe lub ze złamaną kończyną.

Odmrożenia powierzchowne i głębokie

W polskich warunkach klimatycznych najczęściej dochodzi do odmrożeń I stopnia, choć każdej zimy zdarzają się też przypadki martwicy, a nawet uszkodzenia głębokich tkanek podskórnych. Do klasyfikacji odmrożeń używa się trzystopniowej, a czasem czterostopniowej skali:

Odmrożenie I stopnia – jego powstanie często poprzedza ból lub szczypanie, potem skóra staje się niewrażliwa. Początkowo wystawiona na działanie zimna robi się czerwona, bo rozszerzają się naczynia krwionośne, by zapewnić lepsze ogrzanie. Następnie naczynia obwodowe obkurczają się, aby zminimalizować utratę ciepła w organizmie. Skóra przybiera kredową barwę. Po ogrzaniu może zrobić się obrzęknięta i piekąca. Czucie zostaje zachowane, ale jeśli odmrożenie dotyczy palców, ich ruchy mogą być czasowo upośledzone. Takie odmrożenia najczęściej samoistnie się goją, ale nadwrażliwość na zimno, pieczenie czy swędzenie mogą jeszcze długo się utrzymywać.
Odmrożenia II stopnia – dochodzi do uszkodzenia wszystkich warstw skóry. Po ogrzaniu skóra jest obrzęknięta, powstają na niej pęcherze zabarwione krwistym płynem. Zachowane zostaje czucie. Gojenie następuje samoistnie, ale bywa długotrwałe i może pozostawić blizny.
Odmrożenia III stopnia – dochodzi w nich do uszkodzenia tkanki podskórnej oraz zakrzepicy drobnych naczyń krwionośnych. Na ogrzanej skórze początkowo pojawia się silny obrzęk wykraczający poza granice odmrożenia oraz ciemnofioletowe lub purpurowe pęcherze. Ponieważ zniszczeniu ulegają zakończenia nerwowe, zanika czucie. O ile nie dojdzie do zakażenia, martwe partie skóry samoistnie oddzielą się od nieuszkodzonych.
Odmrożenia IV stopnia – skóra jest obrzęknięta, przybiera brunatny lub czarny kolor. Uszkodzone zostają mięśnie, niekiedy kości, a zakrzepica naczyniowa jest nieodwracalna.

Leczyć można tlenem

W leczeniu odmrożeń stosuje się leki wspomagające krążenie, przeciwbólowe oraz antybiotyki zapobiegające zakażeniu. Rzadko konieczne jest leczenie chirurgiczne usuwające martwe albo zakażone tkanki. Jeśli powstaną blizny, przeprowadza się zabiegi rekonstrukcyjne. Głębokie i zakażone odmrożenia można leczyć tlenem w komorze hiperbarycznej, co hamuje proces rozprzestrzeniania się zgorzeli gazowej. Taka komora znajduje się w Stalowej Woli.

Na czym polega zabieg w takiej komorze? Przede wszystkim: zapewnia uszkodzonym tkankom większą porcję tlenu. Pacjent oddycha 100 proc. tlenem o zwiększonym ciśnieniu. Ciśnienie tlenu w płucach zwiększa się, dzięki czemu jego większa ilość rozpuszcza się w osoczu i dociera do uszkodzonych tkanek. Co to daje? W tym obszarze poprawia się ukrwienie, zmniejsza obrzęk. Bakterie namnażają się wolniej, zwiększa się skuteczność antybiotykoterapii.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.