Jak zarobić milion na spokojną emeryturę

Fot. sxc.hu

PODKARPACIE. Najpewniejszą formą inwestycji w dłuższej perspektywie są obecnie nieruchomości. Najszybciej dorobić się można na akcjach, ale trzeba wtedy dużo bardziej ryzykować.

Jeżeli co miesiąc zainwestujemy 100 złotych, to po 40 latach powinniśmy dorobić się okrągłego miliona. Czy to możliwe? Taki jest wynik obliczeń opublikowanych przez Gazetę Prawną. Oszczędzając w ten sposób i biorąc pod uwagę dotychczasowe tendencje rynku inwestycji, powinniśmy się dorobić na starość 936 tys. złotych oszczędności.

Średni roczny dochód z inwestycji w Polsce w ciągu ostatnich 15 lat wyniósł 11,2 procent i na tej podstawie dokonano wyliczeń. W dziesięć lat, lokując w ten sposób po 100 złotych miesięcznie, otrzymujemy 22 tysiące złotych. Przy takim wskaźniku rocznego zysku po 40 latach inwestowania na naszym koncie powinno znaleźć się 936 tys. złotych. Dodać trzeba, że 100 złotych miesięcznie, przez 40 lat daje w sumie 48 tys. złotych wkładu. Czyli w sumie każda zainwestowana złotówka rozmnoży się nam dwudziestokrotnie.

Giełda dla wytrawnych graczy

Najbardziej dochodowe są w Polsce inwestycje giełdowe, od 1995 do 2010 akcje dawały średnio 550 procent zysku. Czyli na jednej zainwestowanej złotówce w ciągu 15 ubiegłych lat, można było zarobić 4,5 złotego. Wynik bardzo optymistyczny, jednak lokowanie pieniędzy w akcje, obarczone jest dużym prawdopobieństwem ich… utraty. – W zasadzie potencjalny zysk z akcji jest uzależniony od naszej skłonności do ryzyka, posiadanej wiedzy, gotówki oraz szczęścia – mówi Tomasz Soliński, ekonomista. – Z pieniędzy zainwestowanych w akcje, nie należy spodziewać się zysków w krótkim czasie np. już po kilku miesiącach, oczywiście niezwykle rzadko tak się zdarza, natomiast trzeba zakładać, że kapitał na giełdzie powinien popracować dłużej – kilka lat.

Nie trzymaj pieniędzy w skarpecie

Huśtawka giełdowa odstrasza wielu drobnych inwestorów przed niepewną lokatą kapitału i stratami jakie mogą tam ponieść. Mniej ryzykowne wydają się fundusze inwestycyjne i ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. Te przynoszą jednak mniejszy zysk. – Jest to bezpieczna forma lokowania kapitału, jednak niekoniecznie dla nas korzystna w sytuacji gdy inflacja ,,zjada” odsetki od lokaty – wyjaśnia Tomasz Soliński. – Na pewno jednak, to lepsze rozwiązanie aniżeli trzymanie pieniędzy w przysłowiowej ,,skarpecie”, ponieważ w przypadku tejże, nic nie zyskujemy, a tylko tracimy w wyniku inflacji.

EKONOMISTA RADZI
Tomasz Soliński, ekonomista z Instytutu Gospodarki w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

Jeśli ktoś ma nadwyżki finansowe, które może ,,zamrozić” na dłuższy okres to warto zastanowić się nad inwestycją np. w nieruchomości, które nie tanieją, a można na nich dodatkowo zarabiać np. poprzez wynajem lub sprzedaż. Także inwestycja w akcje na giełdzie mogą nam przynieść korzyści finansowe, ale są one obarczone dużo większym stopniem ryzyka. Dlatego oszczędzanie rozsądne i systematyczne może realnie podreperować nasz roczny budżet, a na przyszłość być naszą polisą.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.