Jaka droga do przyszłego mostu na Wisłoce?

To wizualizacja mostu na Wiśle w Połańcu. Czy przeprawa o podobnych gabarytach i kształcie powstanie na Wisłoce w Mielcu? Fot. Archiwum

MIELEC. Podczas, gdy starosta zastanawia się, czy budować drogę przez Trzcianę czy Wolę Mielecką, radni powiatowi PiS proponują: – Nie budujmy jej wcale.

Jest pomysł na zakończenie sporów wokół trasy do przyszłego mostu na Wisłoce. Klub radnych powiatowych PiS proponuje, aby przyjąć wariant, polegający na budowie łącznika dróg wojewódzkie nr 985 (Nagnajów-Dębica) z 983 (Sadkowa Góra Mielec), pomijając trakt nr 984 (w stronę Tarnowa). Starosta Andrzej Chrabąszcz mówi jednak “nie”. – Trzeba połączyć wszystkie te trzy drogi, póki jeszcze jest to możliwe – twierdzi.

Konsultacje społeczne w sprawie wytyczenie drogi dojazdowej do przyszłego mostu na Wisłoce trwają już od wielu miesięcy. Starostwo waha się między trasą przez Trzcianę a Wolę Mielecką. W obu przypadkach wytyczenie trasy oznacza burzenie domów.

PiS: – Odstąpmy od drogi na terenach zurbanizowanych
Waldemar Barnaś, szef klubu radnych PiS wie, jak rozwiązać ten problem. – Skupmy się na budowie łącznika dróg wojewódzkie nr 985 z 983 – zaproponował na ostatniej sesji Rady Powiatu. Jego zdaniem przyjęcie tej koncepcji pozwoliłoby zakończyć ciągnący się spór i w konsekwencji umożliwiłoby zabezpieczenie pieniądze na sporządzenie dokumentacji, dotyczącej budowy mostu wraz z dojazdem, w przyszłorocznym budżecie naszego powiatu.

Szef klubu radnych PiS wyliczył szereg zalet proponowanego przez siebie wariantu. – Powoduje to: odciążenie istniejącego mostu na Wisłoce o ok. 7 tys. pojazdów w ciągu doby, zapobiega wprowadzaniu ich do centrum miasta, stwarza możliwość ubiegania się o środki unijne w latach 2014-20 – przekonuje Barnaś. – Ponadto w terenie, przez który przebiegałaby ta droga, brak jest gęstej zabudowy, zapobiega to konfliktom mieszkańców – argumentuje.

Starosta: – Trzeba kuć żelazo póki gorące…
– Nie możemy zgodzić się na taką propozycję, nie możemy zrezygnować z budowy drogi na terenie zurbanizowanym – mówi stanowczo starosta Andrzej Chrabąszcz. – Jeśli dziś nie wskażemy jasno trasy przez te obszary (przez Trzcianę lub Wolę Mielecką – przyp. red.), to mieszkańcy będą je nadal swobodnie zabudowywać i za kilka lat będzie jeszcze trudniej wrócić do wytyczenia tam drogi. Ona jest niezbędna, na co wskazują wszystkie analizy.

Starosta nie kryje, że najbliżej mu do opcji przez Trzcianę. – Ten wariant trasy został już wybrany przez Zarząd Powiatu i poddany firmie projektowej do szczegółowej analizy, takiej konfrontacji z przebiegiem przez Wolę Mielecką – zdradza Andrzej Chrabąszcz.

***
Deklaracja starosty wskazuje jednoznacznie, że nie zrezygnuje z budowy drogi przez tereny zurbanizowane. Efektem tego na pewno będzie wyburzenie wielu domów. To ludzi zaboli…. Z drugiej strony, może i lepiej, że “przetnie się to” już teraz. Bo za kilka lat “budynków do odstrzału” byłoby nieporównywalnie więcej.    

Paweł Galek

do “Jaka droga do przyszłego mostu na Wisłoce?”

  1. a qq

    bo wystarczy droga z lotniska do Rzedzianowic, jesli zas bedzie kasa to pociagnac ja do ronda w Trzcianie by mieszkancy gm Czermin i Wadowic mogli spokojnie przejechac droga przez pola a nie przez cala wies

  2. Bonifacy Krufka

    Taki starosta to się musi znać na wszystkim, no nie?
    Od czego są biura projektowe i specjaliści od inżynierii ruchu?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.