Jaki most na Wisłoce?

To wizualizacja mostu na Wiśle w Połańcu. Czy przeprawa o podobnych gabarytach i kształcie powstanie na Wisłoce w Mielcu? Fot. Autor

MIELEC. Koncepcje przyszłej przeprawy już są. Co z tego, skoro brakuje porozumienia.

Znamy koncepcje przyszłego mostu na Wisłoce. Cztery warianty przepraw wraz z drogami dojazdowymi, na zlecenie powiatu, opracowała krakowska pracownia “Klotoida”. Sęk w tym, że żadna z tych wizji nie przewiduje przeprawy jaką widziałby prezydent Janusz Chodorowski. A więc mostu lekkiego dla samochodów osobowych, w międzywalu, który można byłoby wybudować za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Ze szczegółowymi informacjami na temat koncepcji mostu wraz z dojazdami można zapoznać się na stronie internetowej www.powiat-mielecki.pl. Projektanci proponują cztery lokalizację: w Woli Mieleckiej, Piątkowcu, na wysokości lotniska oraz między mieleckim osiedlem Wojsław a Książnicami. Ostatecznego wyboru koncepcji dokona Zarząd Powiatu.

Trzeba wybudować most, tylko jaki?

Koszt zadania szacuje się na 80 mln zł. Zdaniem prezydenta Janusza Chodorowskiego, mogłoby być taniej, gdyby zdecydowano się na jego propozycję – Wiele razy powtarzałem, że już dawno temu można było zbudować lekki most, przejezdny dla pojazdów osobowych – mówił prezydent. – Postawiono jednak na budowę wielkiego mostu, którego jeszcze wiele lat nie będzie.  Bo nie ma pomysłu, skąd wziąć tyle pieniędzy na tak dużą inwestycję – dodał.

Słowa te prezydent wypowiedział na ostatniej sesji Rady Miasta, a więc wtedy, kiedy jeszcze nieznane były koncepcje mostu. W powiecie zawrzało. – Jestem bardzo urażony tym co powiedział pan prezydent – grzmiał starosta Andrzej Chrabąszcz. – To prawda, że różni nas wizja przyszłego mostu. My widzielibyśmy przeprawę o pełnej nośności, a pan prezydent chciałby mały most w międzywalu, który nie będzie funkcjonował przez 12 miesięcy w roku.

Starosta: – Nie naciskałem na prace zespołu

- Po to za określoną kwotę zleciliśmy sporządzenie koncepcji tego mostu fachowcom, aby przeciąć spekulacje i aby nie opierać się na domniemaniach jednej, albo drugiej strony – zaznaczył starosta. – Aby być eleganckim i reprezentować wszystkich został powołany został zespół, w którym znaleźli się również przedstawiciele samorządu miasta. Grupa ta wraz z projektantami pracowała nad tymi koncepcjami, wnosząc swoje uwagi i spostrzeżenia.

- Nigdy nie było takiej sytuacji, że starosta lub jego przedstawiciel w jakikolwiek sposób naciskał na ten zespół. Tymczasem pan prezydent stwierdził, że starosta nawołuje do budowy drogiego mostu, na który nikogo nie stać. Jestem tym poirytowany, bo podważa prace grupy, która reprezentowała wszystkie strony, w tym także pana prezydenta – dodał.

***

Spór o kształt przyszłego mostu na Wisłoce jest kolejną odsłoną swoistej wojny, jaką od wielu lat toczą między ze sobą starosta Andrzej Chrabąszcz i prezydent Janusz Chodorowski. I nikogo nie przekonują ich zapewnienia, że to wymysł żądnych sensacji dziennikarzy i, że żadnego konfliktu między nimi nie ma. Tak nie jest i już. A jeśli ktoś znowu będzie zaklinał się, że jest inaczej, to obiecuję – roześmieję mu się prosto w twarz. 

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.