Jeden poseł kosztuje nas 2,3 tys. zł dziennie!

Wybrańcy narodu są wyjątkowo drodzy w utrzymaniu. Żeby jeszcze swoją pracą zasługiwali na takie przywileje jakie są ich udziałem...

KRAJ. Wśród wielu oryginalnych zakupów Sejmu uwagę zwraca m.in. 30 hełmów ochronnych za 24 tysiące złotych dla Straży Marszałkowskiej.

1,6 miliarda złotych tyle wydaliśmy na naszych parlamentarzystów w ciągu minionych czterech lat. Ci korzystali do woli ze swojego mandatu za nasze pieniądze kupując sobie kwiaty, telewizory, a nawet kalesony.

Kwiaty, obrazy, krzesła i remont basenu

Posłowie muszą pracować w ładnym otoczeniu. Dostawa i wykonanie kompozycji kwiatowych oraz pielęgnacja roślin w sejmowych pomieszczeniach pochłonęła około 420 tysięcy złotych. Parlamentarzyści powinni też na co dzień obcować ze sztuką. Stąd w sejmowych pomieszczeniach 20 obrazów pożyczonych z Muzeum Narodowego do 2014 roku. Koszt – 95 tysięcy złotych. Kancelaria Sejmu dba też o to, by posłowie wygodnie siedzieli. Same krzesła kosztowały ok. 195 tysięcy złotych. Za jedno płacono od 120 złotych do 330 zł. Z kolei na dywany i wykładziny wydano 203 tys. zł.

Nie tylko rybka, ale i poseł lubi czasem popływać. Nic więc dziwnego, że remont basenu w Domu Poselskim w 2010 r. kosztował 71 tysięcy zł. Dla tych bardziej wymagających rok wcześniej zakupiono jeszcze karnety sportowo-rekreacyjne. Koszt – bagatela 78 tysięcy zł.

Strażnik w hełmie i kalesonach

Posłowie muszą czuć się bezpiecznie. Stąd wielka troska o Straż Marszałkowską. Za kilka tysięcy koszul dla strażników zapłacono prawie 87 tysięcy złotych, zaś za buty 203 tysiące zł. Oprócz tego Kancelaria Sejmu kupiła dwa tysiące metrów materiałów krawieckich za 77 tys. zł na mundury. Na usługi krawieckie poszło 145 tysięcy złotych.

W 2009 r. Sejm wydał 23 tys. zł na kalesony termiczne i 22 tys. zł na rękawice taktyczne dla strażników. Także w 2009 r. kupiono… 30 kuloodpornych hełmów ochronnych za 24 tys. zł. W przeliczeniu jeden kosztował 800 złotych.

W tym roku na zimowe kurtki i spodnie dla Straży Marszałkowskiej zarezerwowano prawie 61 tysięcy zł. Czapki garnizonowe kupiono za 41 tysięcy, peleryny nieprzemakalne za 29 tysięcy i paski skórzane za ponad 27 tysięcy zł.

W 2012 r. łączne wydatki Kancelarii Sejmu mają wynieść 412 milionów złotych.

Krzysztof Kuchta

do “Jeden poseł kosztuje nas 2,3 tys. zł dziennie!”

  1. Ulka

    Co chcieliście to macie więc nie narzekajcie.Po 9 października po wyborach będzie mleko i mniód.A wy znowu będziecie narzekać.Siedźcie cicho i klaskajcie,bo kolejne cztery lata „dobrobytu „przed nami.

  2. babcia zosia

    ci z pisusru z wielkimi łbami-może oni się zainteresują

  3. ROmek

    STOP – wybierzmy mądrze. Postawmy na ludzi, którzy nie idą do polityki żeby się dorobić tylko chcą coś zmienić. Ja głosuję na Edwarda Słupka lista 5 poz. 7

  4. nollet

    Po co kupować hełmy? Rynek zawojowały pampersy, w związku z tym faktem nie ma zbytu na nocniki, które zalegają magazyny. Są piekne i kolorowe. Jaki problem założyć to straży na główki? Dziwi, że wojsko ich nie nosi, w takich hełmach byliby chociaz śmieszni!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.