Jest pozwolenie na budowę okrągłej kładki

Okrągła kładka ma ułatwić poruszanie się pieszych w rejonie skrzyżowania al. Piłsudskiego i ul. Grunwaldzkiej

RZESZÓW. Kontrowersyjna inwestycja ma powstać w przyszłym roku

Pozwolenie na realizację okrągłej kładki nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego i ul. Grunwaldzkiej zostało wydane kilka dni temu. Mimo wcześniejszych zapowiedzi środków na tę inwestycję na razie nie wpisano do projektu budżetu na przyszły rok.

Dokumentacja kładki jest już gotowa. Miasto dysponuje już także tzw. pozwoleniem na realizację inwestycji drogowej. Zostało wydane kilka dni temu. Budowa kładki pociągnie za sobą konieczność przebudowy infrastruktury w rejonie skrzyżowania Piłsudskiego i Grunwaldzka, w tym sieci ciepłowniczej czy gazowej. Przebudowane ma być też samo skrzyżowanie.

Ułatwi czy skomplikuje ruch pieszych?

Budząca kontrowersje kładka ma mieć kształt koła. W założeniu władz miasta ma usprawnić ruch w tym rejonie i doprowadzić do likwidacji sygnalizacji świetlnej przy Urzędzie Wojewódzkim. Po interwencjach właśnie tego urzędu, projektanci zamienili planowaną od strony ul. Grunwaldzkiej długą pochylnię na windę. Druga winda pojawi się po przekątnej, obok centrum handlowego Europa II. Od strony banku PKO oraz budynku Telekomunikacji Polskiej powstaną pochylnie.

Dysponując pozwoleniem miasto może teraz ogłaszać przetarg na budowę. Na razie w projekcie przyszłorocznego budżetu nie zaplanowano jednak pieniędzy na kładkę. Prawdopodobnie zostaną wpisane tam później, już po rozstrzygnięciu przetargu. Według wcześniejszych informacji okrągła kładka ma kosztować ponad 3 mln złotych.

- To idiotyzm – mówi na temat budowy okrągłej kładki jeden z rzeszowskich architektów, prosząc o zachowanie anonimowości. Według niego nie spełni ona swego zadania, bo tuż obok są kolejne skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Do tego koszt kładki w stosunku do i tak wątpliwych korzyści jest porażający.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.