Jest szansa na uratowanie sześciolatków

Tomasz (z prawej) i Karolina (z lewej) Elbanowscy z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców przed budynkiem MEN w Warszawie. Fot. PAP

Tomasz (z prawej) i Karolina (z lewej) Elbanowscy z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców przed budynkiem MEN w Warszawie. Fot. PAP

WARSZAWA. Przedstawiciele rodziców spotkali się w poniedziałek z nową minister edukacji Anną Zalewską.

- Po raz pierwszy od początku naszej działalności, czyli od 2008 roku, mogliśmy na spokojnie porozmawiać z przedstawicielem Ministerstwa Edukacji Narodowej i przedstawić nasze postulaty. To była bardzo konkretna rozmowa. Ze strony pani minister spotkaliśmy się z życzliwością i otwartością na propozycje rodziców, którzy troszczą się o edukację swoich dzieci – powiedział Tomasz Elbanowski z Fundacji Rzecznik Praw Rodziców po spotkaniu z nową szefową MEN Anną Zalewską.

Fundacja przez kilkanaście dni zbierała sugestie rodziców w zakresie potrzebnych zmian w procesie edukacji. Na pytanie „Jakie zmiany są potrzebne w edukacji?” odpowiedziało kilkaset osób. Głównie apelowali o wycofanie obowiązku szkolnego sześciolatków oraz przywróceniu zajęć dodatkowych w przedszkolach, które od 2013 roku są mocno ograniczone.

- Przede wszystkim chcemy uratować te sześciolatki, które zostały zmuszone do pójścia do szkoły. Niestety, nie wszystkim rodzicom udało się odroczyć dzieci ze względu na naciski z ministerstwa i samorządów. Teraz zabiegamy o to by rodzice mogli, jeśli uznają że jest to dla ich dzieci lepsze, cofnąć je do zerówki. Możliwe jest też rozwiązanie, że sześciolatki będą mogły ponownie rozpocząć pierwszą klasę – mówi Tomasz Elbanowski.

Podczas spotkania z minister edukacji przedstawiono projekty nowych podstaw programowych dla przedszkoli i klas I-III, które przygotował zespół nauczycieli pod kierunkiem Doroty Dziamskiej. Uwzględniają one zniesienie obowiązku szkolnego sześciolatków i powrót do obowiązku szkolnego w wieku 7 lat, przy założeniu, że rodzice mogą zadecydować o posłaniu sześciolatka, jeśli osiągnął on gotowość szkolną.

System edukacji powinien być dostosowany do dzieci
- Nasza propozycja polega na dostosowaniu systemu edukacji do naturalnego rozwoju dziecka. Do tej pory było odwrotnie – system wymagał od sześciolatka, że będzie rozwijać się szybciej. Obecne podstawy programowe zawierają treści nieadekwatne do możliwości dziecka w tym wieku. Pani minister Zalewska naprawdę wysłuchała naszych opinii i postulatów. Widać, że w odróżnieniu od swoich poprzedniczek orientuje się w prawdziwych problemach polskiej edukacji. Widzimy realną szansę na wdrożenie przedstawionych przez nas rozwiązań – dodaje Tomasz Elbanowski.

Przedstawiciele Fundacji przypomnieli także o inicjatywie obywatelskiej „Rodzice chcą mieć wybór”, pod którą podpisało się 300 tys. osób, a Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu. Ten projekt zakłada, że edukacja przedszkolna będzie prawem dziecka i obowiązkiem państwa, a nie odwrotnie. Według niego to rodzice powinni mieć realny wpływ na program nauczania, natomiast podręczniki szkolne powinny być wybierane przez rodziców i nauczycieli, a nie przez rząd.

Magdalena Pachorek

do “Jest szansa na uratowanie sześciolatków”

  1. M

    W PRLu decydowali za Ciebie, a My rodzice naszych dzieci chcemy decydować kiedy dać dziecko do szkoły. Coś Ci się w tym nie podoba? czy dalej jesteś zapatrzony w dawny system?

  2. jojo1

    Para karierowiczów i pieniaczy, którzy rozdmuchali sztuczny i wydumany problem dla zaistnienia w mediach i być może dla pieniędzy. Dowiedzcie się w jakim wieku idą dzieci do szkoły w krajach zachodnich. Ja sam poszedłem do szkoły w PRL w wieku 6 lat a było to w latach 60-tych i żadna krzywda mi się nie stała.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.