Jest trzecie kino

– Wszystko w kinie działa bez zastrzeżeń. Zapraszamy w marcu – reklamuje nowy przybytek kultury dyrektor Marek Gruchota. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Milionów wydanych na remont z zewnątrz nie widać, ale wkrótce każdy będzie mógł przekonać się, że pieniądze zostały wykorzystane „z głową”.

Już tylko dni zostały do końca trwającego prawie rok remontu Miejskiego Domu Kultury. Trwa już odbiór techniczny, większość imprez odbywa się starym trybem, choć w nowych ścianach. Niespodzianka ukryta jest w piwnicy. To najmniejsze w regionie i jedno z mniejszych kin w Polsce. Na tyle małe, że zmieściło się pod sceną sali widowiskowej.

Remont prawie zabytkowego już domu kultury doszedł do skutku, bo do kosztorysowych 3 mln zł, trzy czwarte kwoty dorzuciła Unia. Za tę kwotę udało się przywrócić blask i funkcjonalność części przestronnego wnętrza. Lifting zewnętrzny musi poczekać na lepsze czasy.

Przede wszystkim funkcjonalność
To, że w środku był remont, widać już po holu, który stał się na tyle przestronny, że utworzona została w nim niezależna galeria wystawiennicza. Inaczej wyglądają szatnie, a remontowa rewolucja dotarła do tzw. sali kameralnej. Odbywają się w niej mniejsze formy teatralne i spotkania. Problem sali kameralnej polegał na tym, że choć oddzielna, to i tak mogła być używana, gdy w dużej sali widowiskowej nic się nie działo. A były to rzadkie przypadki. Teraz ściany sali kameralnej zostały wytłumione i pierwszym w niej premierom nie przeszkadzał nawet hałas końcowej fazy remontu. To jeszcze nic w porównaniu do części MDK-u, którą zajmuje scena i pomieszczenia przyległe. Do sceny przyległe są oczywiście garderoby, których już nikt się nie powstydzi. A pod sceną powstało całkiem nowe kino.

- Prowadziliśmy już badania hałasu i wypadły one bardzo dobrze – mówi Marek Gruchota (56 l.), dyrektor MDK. – Premierę z widzami planujemy na początek marca. Ruszymy z marszu. Nasze mikrokino nie ma nawet swojej nazwy.

84 miejsca na widowni, absolutna komputeryzacja, technika projekcji 3D i miejsca dla niepełnosprawnych. To najkrótsza charakterystyka trzeciego w Stalowej Woli kina. Największym jego problemem było znów wygłuszenie ścian i sufitu, bo kino położone jest centralnie pod sceną sali widowiskowej. Projekt zlecono specjalistycznej firmie i już wkrótce w MDK jednocześnie będą mogły odbywać się trzy niezależne widowiska i projekcje; w sali widowiskowej, sali kameralnej i w małym kinie. Ba, do wszystkich prowadzą niezależne wejścia, a do kina nawet winda. Komu się uda pokonać kolejkę przed kasą, będzie mógł z windy skorzystać.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.