Jestem zdziwiony sprawą Perrina

Fot. Paweł Dubiel

Fot. Paweł Dubiel

SIATKÓWKA. PLUSLIGA. Asseco Resovia pod okiem nowego trenera Roberto Serniottiego rozpoczęła w poniedziałek przygotowania do sezonu.

Włoski szkoleniowiec nie ukrywa, że jest mocno zaskoczony decyzją Johna Gordona Perrina. Przejście Kanadyjczyka do ligi chińskiej powoduje, że klub z Podkarpacia zostanie znacznie osłabiony.

- Nie wiem, jak komentować te wszystkie doniesienia – mówi Roberto Serniotti, trener ekipy z Rzeszowa. – Dla mnie to przede wszystkim duża niespodzianka. Jestem zaskoczony, że zawodnik w porozumieniu ze swoim menedżerem zdecydował się najprawdopodobniej na podpisanie dwóch kontraktów. Dla mnie umowa jest czymś ważnym i jeśli podpisało się kontrakt, to powinno się z niego wywiązać, względnie uzyskać zgodę swojego aktualnego klubu na rozwiązanie wcześniejszej umowy i podpisanie kontraktu z innym klubem. Nie mieści mi się nawet w głowie taka sytuacja, w której zawodnik wiąże się z innym klubem mimo obowiązującej umowy z Asseco Resovią. Nie mogę więc sobie wyobrazić jak skończy się ta cała historia z kontraktem Perrina. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja i osobiście nie rozumiem decyzji zawodnika oraz jego menedżera, którzy próbują podważyć ważny, obowiązujący kontrakt. Czekam jednak spokojnie na rozwój wydarzeń. Jeśli się okaże, że Gordona zabraknie w naszej drużynie, to z pewnością będziemy potrzebowali kogoś na jego miejsce, ale w tym momencie będzie nam bardzo trudno znaleźć takiego zawodnika, jak on – stwierdza Serniotti.

Czy zmieni zdanie?
Czy wobec takiej sytuacji Asseco Resovia już ma na oku jakąś rezerwową opcję, czy na razie klub czeka na ostateczne wyjaśnienie sprawy kontraktu Gordona Perrina? – Mam nadzieję, że Gordon Perrin jeszcze zmieni zdanie – odpowiada Roberto Serniotti. – Jeśli tak się nie stanie, to na pewno będziemy śledzili sytuację na rynku, ale w obecnej chwili rynek wartościowych zawodników do wzięcia jest praktycznie zamknięty. Jeszcze raz powtórzę, że jestem bardzo zaskoczony tą całą sytuacją. Nie znam dobrze Gordona Perrina, ale z opinii osób, które miały z nim okazję pracować m.in. w lidze włoskiej, wiem, że to jest poważny facet. Jestem więc bardzo zaskoczony jego decyzją o zmianie klubu. Również osoba jego menedżera jest znana w środowisku siatkarskim i dziwię się, że razem z zawodnikiem decyduje się na taką strategię. Patrząc z boku może wydaje się to takie proste, że podpisujesz jedną umową, a kiedy dostajesz lepszą ofertę, to myślisz sobie – dlaczego nie podpisać tej lepszej i anulować tą wcześniejszą, ale w sporcie takie rzeczy nie powinny być dozwolone. Co innego jest, jeśli otrzyma się zgodę aktualnego klubu na rozwiązanie umowy i związanie się z innym zespołem albo skorzystanie z opcji tzw. buy-outu (wykupienia – przyp. red ) jeśli taka opcja jest wpisana w kontrakcie. Jeśli jednak umowa nie posiada takiej opcji, to nie można jej tak po prostu anulować i zdecydować się na grę w innym klubie – mówi trener Asseco Resovii, która obecnie w kadrze ma tylko trzech przyjmujących, ale żaden z nich nie uczestniczy na razie w przygotowaniach. Aleksander Śliwka i Thibault Rossarda szlifują formę ze swoimi reprezentacjami przed mistrzostwami Europy. Nie ma też Dominika Depowskiego, który otrzymał powołanie do kadry przygotowującej się do MŚ U-23 w Kairze.

Jak długo zamierzają zatem czekać w Rzeszowie na ewentualną zmianę decyzji zawodnika czy może lepiej od razu zabezpieczyć się poszukując zastępstwa w postaci innego przyjmującego? – Trudno jest mi teraz odpowiedzieć na to pytanie, zwłaszcza, że i tak na razie nie oczekiwaliśmy przyjazdu Gordona Perrina do Rzeszowa – mówi trener Asseco Resovii i dodaje. – Wiedzieliśmy o jego zobowiązaniach wobec drużyny narodowej i byliśmy przygotowani na to, że on dołączy do nas dopiero w październiku po mistrzostwach strefy NORCECA. Na razie więc zawirowania związane z jego kontraktem nie komplikują nam niczego w przygotowaniach, natomiast zupełnie inna sytuacja będzie już po rozpoczęciu rozgrywek PlusLigi. Sam jestem ciekaw jak to się wszystko zakończy – stwierdza Roberto Serniotti, który w Rzeszowie przebywa już od minionego piątku.

Najlepsze warunki do pracy
- Na razie organizacyjnie wszystko jest w porządku i jestem przekonany, że tak będzie również w przyszłości. Klub stara się zrobić wszystko, żebyśmy mieli zagwarantowane ja najlepsze warunki do pracy. Mam dużą motywację, żeby dobrze poznać wszystkich zawodników, nowych kolegów w sztabie trenerskim i klimat hali Podpromie. Jak na razie, jestem ze wszystkiego zadowolony – mówi Serniotti, który przygotował już plan przygotowawczych meczów. - Tak jak zakładałem, pierwsze mecze sparingowe rozegramy po miesiącu przygotowań. Natomiast ostatnie spotkania przed rozpoczęciem PlusLigi wraz z prezentacją drużyny zagramy u siebie z Tours VB, co mnie bardzo cieszy, bo to jest klub, w którym miałem okazję w przeszłości pracować. To turnieju w Krośnie rozegramy jeszcze dodatkowe mecze z argentyńskim UPCN Voley Club. Zagramy też sparingi z zespołem z Zawiercia – kończy trener Roberto Serniotti.

do “Jestem zdziwiony sprawą Perrina”

  1. bLONDYNKA

    On tak bardzo chciał z Kowalem… .

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.