Jesteśmy bohaterkami!

Katarzyna Cichopek szerszej publiczności znana jest z serialu "M jak Miłość". W jej portfolio mieszczą się również programy rozrywkowe. Razem z Krzysztofem Ibiszem prowadziła program “Jak oni śpiewają", samodzielnie “Grę wstępną" - rozrywkowy teleturniej randkowy. W 2005 r. wygrała II edycję “Tańca z gwiazdami". Jej partnerem był Marcin Hakiel, prywatnie mąż Katarzyny Cichopek.

Jesienią na rynku pojawi się druga książka autorstwa Katarzyny Cichopek, kontynuacja poradnika “Sexy mama”. Jak być piękną, seksowną i atrakcyjną po ciąży, opowie w trzeciej edycji programu “Sexy mama”, która znalazła się w jesiennej ramówce Polsat Cafe.

PAP: – Co dla ciebie znaczy być sexy mamą?
Katarzyna Cichopek: – Sexy mama to kobieta, która jest szczęśliwa i zadowolona ze swojego życia. Zarówno z bycia matką, jak i kobietą, która potrafi pogodzić obie te role. To kobieta spełniona, nie tylko zawodowo, ale także w życiu prywatnym. Sexy mama dobrze czuje się sama ze sobą, w swoim ciele.
PAP: – To, jak stać się taką kobietą, pokażesz w trzeciej edycji programu “Sexy mama”?
K.C.: – Przede wszystkich chcę popracować z moimi bohaterkami nad podwyższeniem ich samooceny. Od tego trzeba zacząć. Chcę dodać im pewności siebie i sprawić, by w siebie uwierzyły, a przede wszystkim rozbudzić w nich pasje, o których zapomniały będąc matkami.
PAP: – Dajesz im gotowy przepis na to, co zrobić ze swoim życiem?
K.C.: – W programie podsuwamy im jedynie pomysły. Każda kobieta jest inna i co innego jest dla niej dobre. Ale mam wrażenie, że dzięki temu programowi dziewczyny zaczynają żyć od nowa. Chodzi o to, by dać kobietom siłę do podejmowania nowych wyzwań, by miały więcej inicjatywy, żeby robić z dziećmi inne, całkiem nowe rzeczy. Dzieci są najważniejsze i zawsze będą, ale nie można zapominać o sobie. Właśnie takiego myślenia chcę je nauczyć.
PAP: – Jesienią ukaże się twoja druga książka, będzie to „Sexy mama” bis?
K.C.: „Sexy mama”, jest to jeszcze robocza wersja. Myślimy nad innym tytułem, który będzie bardziej odzwierciedlał tematykę i problemy, które w książce poruszam. Na razie nie chcę zdradzać, o czym w niej piszę, ale jest to kontynuacja „Sexy mamy” i niezmiennie książka poradnikowa.
PAP: – Dużo kobiet potrzebuje pomocnej ręki, bo pogubiły się po porodzie?
K.C.: – Tak. Mam wrażenie, że macierzyństwo przytłacza niektóre kobiety. Niepotrzebnie, bo powinno dodawać energii. Jest to niewiarygodny i cudowny moment w życiu każdej kobiety. Jesteśmy bardzo silne, dajemy sobie radę godząc różne obowiązki: bycia matką, żoną i zawodowo czynną kobietą. Jesteśmy bohaterkami!
PAP: – Niestety nie każda kobieta-matka czuje się bohaterką…
K.C.: – Bo jesteśmy trochę niedoceniane przez nasze środowisko, nawet to najbliższe. Tylko to nie do końca wina środowiska, a raczej tego, jak my dajemy się postrzegać innym. Dlatego tak bardzo mi zależy, by kobiety nauczyły się walczyć o to, by były doceniane.
PAP: – A tobie służy macierzyństwo?
K.C.: – Macierzyństwo jest wspaniałe. Czuję się bardzo spełniona i szczęśliwa. To jest wywód na cztery tomy powieści.
PAP: – To na dwóch książkach się nie skończy?
K.C.: – Czekam, aż na rynku pojawi się druga, a wtedy porozmawiamy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.