Jesteśmy realistami

Fot. Wit Hadło

1 września na torze w Rzeszowie wspólny memoriał im. Lee Richardsona i Eugeniusza Nazimka.

Przed żużlowcami PGE Marmy Rzeszów jeszcze trzy mecze ligowe, ale dla drużyny Dariusza Śledzia ten sezon praktycznie już się zakończył. – Matematyczne szanse na miejsce w czwórce wprawdzie jeszcze mamy, ale jesteśmy realistami i zdajemy sobie sprawę, że o awans do play-off będzie bardzo trudno – mówi prezes Speedway Stali Rzeszów, MARTA PÓŁTORAK.

- Ten sezon nie tak miał wyglądać…
- Rzeczywiście nie, ale już od samego początku zaczął się on nie układać po naszej myśli. Zaczęło się od kontuzji Joonasa Kylmaekorpiego. Wprawdzie jego powrót na tor był imponujący, ale później była równia pochyła i obecnie zawodnik ten z pewnością nie prezentuje się tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Późniejsza tragedia Lee Richardsona przybiła nas wszystkich. Patrząc przez pryzmat tego sezonu, to już na zawsze będzie on mi się kojarzył właśnie z tym tragicznym wydarzeniem na torze we Wrocławiu.

- Nie obawia się pani, że w trzech ostatnich meczach rzeszowskim zawodnikom może zabraknąć nieco motywacji?
- Nie. Jestem przekonana, że pojadą na 100 procent. Wbrew pozorom czeka nas jeszcze kilka ciekawych spotkań, w tym najbliższe ze Stalą Gorzów, w którym mamy coś do udowodnienia.

- Skoro cel na ten sezon, jakim był awans do play-off nie został zrealizowany, należy się spodziewać zmian? W środowisku żużlowym pojawiają się nazwiska Jarosława Hampela, Nicki Pedersena czy też Tomasza Golloba w kwestii przyszłorocznych startów w PGE Marmie Rzeszów…
- Na wszelkie personalne spekulacje jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Na pewno zmiany są konieczne. Chcemy mieć jeszcze silniejszy zespół niż obecnie, tak by móc walczyć o coś więcej.

- Czy brak awansu do play-off może mieć jakiś wpływ na dalszą współpracę z głównym sponsorem, firmą PGE?
- Na tę chwilę trudno odpowiedzieć na to pytanie. Wiadomo, cele na ten sezon były inne, ale również nikt nie spodziewał się takich okoliczności, w jakich będzie przebiegał ten sezon. Firma PGE na pewno rozumie sport i mam nadzieję, ze nadal będzie wspierała żużel w Rzeszowie. Niedługo rozpoczniemy rozmowy w sprawie dalszej współpracy i jestem optymistką, co do ich pomyślnego zakończenia.

- Czy data Memoriału im. Lee Richardsona, czyli 1 września to już ostateczny termin tego turnieju?
- Tak. Zawody odbędą się w sobotę, 1 września i będzie to połączy turniej memoriałowy, poświęcony pamięci zarówno Lee Richardsona, jak i Eugeniusza Nazimka.

- Kiedy poznamy listę startową tych zawodów?
- Ciągle nad nią pracujemy. Jest wielu chętnych zawodników, którzy chcą wystąpić w tych zawodach i ten sposób uczcić pamięć tragicznie zmarłych zawodników. Oprócz zawodników PGE Marmy, którzy wystąpią w tym turnieju, swoją obecność potwierdził już m.in. Janusz Kołodziej.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

do “Jesteśmy realistami”

  1. ROMAN

    zawsze tak jest- miało być tak a wyszło siak- ten to – tamten tamto- nikt nie przewidział- nikt nie przypuszczał- zakładaliśmy to a tu znowu nie to – więc co ? ano – trubuka powstała/ cacy- jak PGE się wycofa to może zawody na hulaj-nodze po 2 okrążenia – może jedno -osobowe/ i wielo osobowe/ może elektryczne- też by była atrakcja nie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.