Jesteśmy rozczarowani

Fot. Wit Hadło

Gyorgy Grozer był najjaśniejszą postacią w ekipie Asseco Resovii w półfinałowym pojedynku z PGE Skra. Mimo bardzo dobrej postawy (27 pkt, 3 asy serwisowe) w kluczowych momentach był osamotniony.

- Jesteśmy rozczarowani i trudno wyrazić w słowach to co czujemy – mówi GYORGY GROZER. – Praktycznie w każdym partii mieliśmy przewagę, ale nie potrafiliśmy jej utrzymać do końca setów popełniając w kluczowych momentach za dużo błędów. Nie można nam odmówić walki, ale cóż z tego, skoro nie zdołaliśmy awansować nawet do finału.

- Co było waszym największym problemem w tym pojedynku? W kilku ważnych momentach zabrakło wam właściwej komunikacji w obronie.
- Moim zdaniem zagraliśmy słabiej przede wszystkim w bloku. W innych elementach graliśmy poprawnie. Do 20. punktu w każdym secie nasza gra wyglądała dobrze. Problemy pojawiały się w końcówkach, poza pierwszym wygranym setem. Zabrakło nam czegoś w tych najważniejszych momentach, ale nie potrafię tego wytłumaczyć.

- Jak widzisz przyszłość tej drużyny? Straciliście swoją szansę w pucharze Polski. Pozostała wam walka w PlusLidze i pucharze CEV
- Jeśli będziemy grali na tym poziomie, jak ze Skrą, tylko skuteczniej w końcówkach, to stać nas na dobre wyniki. Na pewno porażka w Pucharze Polski jest dla nas w tej chwili bardzo bolesna. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym niepowodzeniu, ale to nie będzie łatwe. Już wkrótce przekonamy się o tym, jaka będzie nasza reakcja i ile czasu będziemy potrzebowali na leczenie ran.

- W poprzednim sezonie również przegraliście w półfinale PP ze Skrą Bełchatów 1-3. Na ile zbliżyliście się do siedmiokrotnego mistrza Polski? Czy widzisz jakiś progres w grze tego zespołu?
- Trudno to ocenić na tym etapie rozgrywek. Najważniejsza będzie nasza postawa w dalszej części sezonu. Zobaczymy, czy będziemy potrafili wyciągnąć wnioski, grać skuteczniej i konsekwentniej w kluczowych momentach meczów. Jeśli uda nam się to zrobić, to mamy szansę na odniesienie sukcesu i wygranie ważnych, decydujących spotkań. Jeśli jednak nie będziemy potrafili wyeliminować naszych błędów, to może być podobnie jak w tym półfinałowym spotkaniu ze Skrą. Czas pokaże.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.