Justyna i Maria Krajewskie czekają na przeprowadzkę

Maria Krajewska w imieniu wnuczki Justyny podpisała dokumenty dotyczące mieszkania. Grzegorz Hayder, zastępca prezydenta Przemyśla ma nadzieję, że teraz szybko ruszą prace remontowe w mieszkaniu przy Moniuszki. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Dokumenty podpisane, mieszkanie dla Justyny Krajewskiej czeka na remont kapitalny.

We wtorek (4 września) Maria Krajewska, babcia osieroconej Justyny (20 l.) cierpiącej na porażenie mózgowe podpisała w przemyskim magistracie dokumenty dotyczące komunalnego mieszkania, w który ma zamieszkać wspólnie z wnuczką. – Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu ruszą już prace remontowe – powiedział odpowiedzialny za “lokalówkę” w mieście zastępca prezydenta Przemyśla, Grzegorz Hayder.

Chciałoby się powiedzieć, że oto kończy się problem mieszkaniowy chorej 20-latki z Przemyśla. Ale on skończy się dopiero, gdy Justyna z babcią zamieszkają wreszcie w godnych warunkach. Mieszkanie przy Moniuszki 5 wymaga kapitalnego remontu. Kosztorys na jego wykonanie opiewa na 40 tys. złotych, ale część z tej kwoty pokryją pieniądze z PFRON-u, część natomiast pokryje sponsor, który na razie nie chce się ujawniać.

Remont ma być prowadzony pod nadzorem miejskiej spółki PGM. – Mam nadzieję, że teraz, gdy już podpisane zostały dokumenty, rozpocznie się on wkrótce – powiedział G. Hayder, zastępca prezydenta Przemyśla. Prace zaczną się być może już w przyszłym tygodniu, a potrwać mają przez około miesiąc, do 6 tygodni. – Marzę o tym, by jak najszybciej zamieszkać z Justyną w tym mieszkaniu – wyznała M. Krajewska. – Przeraża mnie perspektywa spędzania zimy w moim mieszkanku bez wygód razem z wnuczką – dodała.

Straciła w pożarze ojca i wszystko
Cieniem na tym, że w końcu udało się znaleźć mieszkanie komunalne dla Justyny kładzie się pożar lokalu, który zajmowała z nieżyjącym ojcem, Jackiem Krajewskim (44 l.), który tragicznie zginął właśnie w tym pożarze. Justyna, która 2,5 roku temu straciła matkę, została całkowitą sierotą. Ukochanego taty, za którym dziewczyna bardzo tęskni, nikt Justynie nie zwróci. Ale chora przemyślanka straciła wówczas nie tylko ojca, ale i dosłownie wszystko: od ubrań, po telewizor. Teraz, gdy Justyna z babcią przeprowadzi się do mieszkania przy Moniuszki, trzeba będzie urządzić lokum. Babcia dziewczyny nie jest w stanie kupić potrzebnych sprzętów. – Nie stać mnie na przykład na pralkę, czy telewizor dla wnuczki – martwi się M. Krajewska.

Potrzebny elektryczny wózek inwalidzki
Liczymy, że znajdą się ludzie dobrej woli, którzy pomogą Justynie i jej babci. Będą one wdzięczne za każdy gest. Apelujemy też do wszystkich, którzy mają możliwość odstąpienia elektrycznego wózka inwalidzkiego Justynie.  Każdego, kto chciałby pomóc Justynie Krajewskiej prosimy o kontakt z nami pod nr tel. (16) 733 21 17, lub mailowo na adres monikami32@o2.pl.

Monika Kamińska

do “Justyna i Maria Krajewskie czekają na przeprowadzkę”

  1. zezowaty

    Wiecej takich wiadomosci to drzwi do Magistratu nie beda sie zamykac. Kolejka bedzie na pol kilometra.
    Wiecej jest takich ktorzy uwazaja ze im „tez sie nalezy”. Taka jest psychika polaka.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.