Justyna nadal mieszka w nieludzkich warunkach

Historia chorej Justyny Krajewskiej poruszyła serca wielu ludzi. Ale urzędniczych serc - nie. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Urząd chce się wykpić byle jakim lokum.

Justyna Krajewska (20 l.) cierpiąca na porażenie mózgowe przemyślanka, która była bohaterką programu Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera” nadal mieszka w warunkach, które przy jej schorzeniu uniemożliwiają normalną, godną egzystencję. Miasto ostatnio zaproponowało ojcu dziewczyny lokum, ale byłaby to ucieczka z deszczu pod rynnę. – Innych mieszkań nie mamy, a tak żyje tysiące ludzi – przekonywali urzędnicy. Tymczasem członkowie Społecznego Komitetu „Godne życie dla Justyny” nadal zbierają podpisy pod petycją wzywająca miasto do przydzielenia chorej dziewczynie mieszkania.

Mówi się, że materiał medialny, jak i jego bohater „żyją” krótko. Coś się ukaże na łamach, czy antenie, ludzie pogadają, pokręcą z niedowierzaniem głowami, może i łzę uronią i następnego dnia ich uwagę zajmie cos innego. Ale z Justyną jest inaczej.

Przeczytaj pełny tekst artykułu w papierowym wydaniu Super Nowości

Monika Kamińska

do “Justyna nadal mieszka w nieludzkich warunkach”

  1. ROGOL

    WKrosnie jest jeszcze gozej.Lekarz pierwszego kontaktu odmawia pomocy.Nie moze dac skierowania na badania klatki piersiowej”bo to kosztuje”.
    Pacjent kaszle wiele miesiecy ma dusznosci i dusi sie wydzielina.natomiast ledarz zapisuje rozne medykamenty ktore wcale nie pomagaja.
    Kiedys chory wyladowalw szpitalu z okropnym bolem brzucha,Nie zrobiono badan jaka byla przyczyna tego.
    Lekarz rodzinny nawet nie zareagowal na to.
    Zapisuje leki ktorych nie wolno podawac przy wzodach zoladka a nie da skierowania na badania czy pacjent takowych nie ma.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.