Kamery śledzą sędziów i sądzonych

Niebieski pokój dla dzieci, najbardziej przypadł do gustu pos. Renacie Butryn. Fot. Autor

STALOWA WOLA. Gmach sądu naszpikowany elektroniką. Z drzwi sal rozpraw zniknęły tradycyjne papierowe wokandy, a zastąpiły je monitory.

Niebieski pokój dla dzieci, pokoje wizytowe i sypialnie dla sędziów, albo prokuratorów delegowanych na rozprawy, osobne ciągi komunikacyjne dla świadków, sędziów i sądzonych oraz 50 kamer. Pełna automatyka i elektronika w każdym zakątku budynku w kształcie litery „H”. Najmniej zmian tylko w pomieszczeniach dla aresztowanych. Jak w każdym innym sądzie i tu są kraty, ale eskortujących policjantów, wspierają kamery.

Z marszu został otwarty nowy gmach Sądu Rejonowego i Prokuratury Rejonowej w Stalowej Woli. Sędziowie, tylko niektórzy i na chwilę zdjęli togi, by przywitać wiceministra sprawiedliwości, a po spotkaniu wrócili na sale rozpraw. Dla chętnych było zwiedzanie najnowszego sądu w Polsce, ale z wyłączeniem sal, na których toczyły się rozprawy.

Pokój z zabawkami i kamerą oraz pokoje gościnne

- Nowoczesny obiekt to tylko jeden z elementów sprawnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości – przyznał Stanisław Chmielewski, wiceminister sprawiedliwości. Mimo to, sam najdłużej zwiedzał gmach przy ul. ks. Popiełuszki, bowiem „tu sędziowie mają lepsze warunki pracy, niż oni w Warszawie”. Warunki te mieszczą się na przeszło 5,7 tys. m kw. powierzchni. Pod dachem jest 288 różnego rodzaju pomieszczeń. Wszystkie kondygnacje połączone są windami, a ciągi komunikacyjne są tak zorganizowane, że sędzia, świadek i oskarżony spotykają się tylko na sali rozpraw. Po rozprawie każdy wychodzi swoim korytarzem.

Budowa nowego sądu w Stalowej Woli była planowana jeszcze w latach siedemdziesiątych. Po wielu perypetiach ruszyła dopiero trzy lata temu. Miasto dało działkę w centrum i zapłaciło za dokumentację oraz niektóre początkowe prace, o wartości do 5 mln. zł. Resztę wyłożyło Ministerstwo Sprawiedliwości. Gmach kosztował ok. 32. mln. zł. Prawie 2,5 mln. zł wydano na jego wyposażenie. Zazdrość sędziów z innych miast, budzą chociażby „niebieski pokój” dla dzieci, który jest drugim na Podkarpaciu i pokoje gościnne, głównie dla prokuratorów, którzy z innych miast przyjeżdżać będą do Stalowej Woli na rozprawy. Aresztowani dowożeni na rozprawy nie mają szans na ucieczkę. Samochód z konwoju wjeżdża do podziemi budynku, a stamtąd już tylko dwa kroki do tymczasowej celi.

Przeprowadzek ciąg dalszy

Po otwarciu nowego gmachu, zwolnią się trzy budynki w których do tej pory mieściły się stalowowolski sąd i prokuratura. Ze szczęścia sędziów pracujących w XXI-wiecznych warunkach, najbardziej cieszą się policjanci, bo oni zajmą jeden z sądowych budynków i w komendzie zrobi się luźniej. Zabytkowy, poaustriacki główny dotychczasowy gmach sądu w Rozwadowie, zajmie Muzeum Regionalne. Do byłej siedziby prokuratury przeprowadzi się natomiast część urzędników stalowowolskiego magistratu.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.