Kandydat do złota przy Hetmańskiej

Tomasz Gollob i jego koledzy z zespołu uważani są za głównego faworyta do mistrzowskiego tytułu. Fot. Archiwum

ENEA EKSTRALIGA. Czy nie mająca już szans na awans do play-off PGE Marma pokona w niedzielę jednego z głównych pretendentów do mistrzowskiego tytułu?

Niedzielny pojedynek z Caelum Stalą Gorzów zapowiada się dla rzeszowian jako najtrudniejsze spotkaniem tego sezonu przed własną publicznością. Przez wielu fachowców, to właśnie Tomasz Gollob i jego koledzy uważani są za głównego faworyta do mistrzowskiego tytułu, a ich akcje oceniane są wyżej nawet od tarnowskich “Jaskółek”.

Rzeszowianie przystąpią do niedzielnego pojedynku po ubiegłotygodniowym laniu w Bydgoszczy (37-53) i Toruniu (32-58).

Pojadą na maksa
Mimo, iż ekipa Dariusza Śledzia nie ma już praktycznie szans na awans do play-off, sam szkoleniowiec zapewnia, że jego podopieczni na pewno nie odpuszczą niedzielnego meczu. – Zawsze musimy jechać po zwycięstwo. Raz się udaje, raz nie. Teraz musimy przygotować się do spotkania na naszym torze, aby je wygrać – mówi przed meczem ze Stalą trener Śledź, któremu wtóruje prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak.

- Jestem przekonana, że nasi zawodnicy pojadą na 100 procent. Wbrew pozorom czeka nas jeszcze kilka ciekawych spotkań, w tym najbliższe ze Stalą Gorzów, w którym mamy coś do udowodnienia – mówi szefowa rzeszowskiego speedwaya. Coś do udowodnienia ma w szczególności Joonas Kylmaekorpi, który zawalił całkowicie dwa ostatnie mecze i jeśli w niedzielę będzie podobnie, może na dobre pożegnać się z PGE Marmą. – Będziemy trenować w piątek i sobotę. Na treningu ma się pojawić także Joonas, więc liczymy, że w niedzielę pojedzie zdecydowanie lepiej – przekonuje kierownik PGE Marmy, Tomasz Welc.

Starcie mistrzów
Ozdobą niedzielnego meczu powinny być pojedynki trzykrotnego mistrza świata, Jasona Crumpa z mistrzem świata sprzed dwóch lat, Tomaszem Gollobem. Szkopuł w tym, że obaj w tym sezonie zawodzą w Speedway Ekstralidze, a ich forma, zwłaszcza że dzień wcześniej wystartują w GP Włoch, jest dużą niewiadomą. Gollob wprawdzie we wtorkowym zaległym meczu w Zielonej Górze zdobył 12 punktów, ale nie sposób zapomnieć o jego poprzednich wpadkach, jak chociażby w spotkaniu z Tarnowem, kiedy to po dwóch startach, został wycofany z zawodów.

Atutem ekipy Piotra Palucha jest przede wszystkim wyrównany skład. Praktycznie każdego z pięciu seniorów stać na “wykręcenie” dwucyfrówki. Jeśli do tego dodamy znakomitego juniora, w osobie Bartosza Zmarzlika, okaże się, że w PGE Marma w niedzielę stanie przed nie lada trudnym zdaniem. W pierwszym meczu obu drużyn triumfowała Stal 53-37.

W innych meczach: Częstochowa – Tarnów (18.45 – TVP Sport), Bydgoszcz – Gdańsk, Wrocław – Leszno, Z. Góra – Toruń.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.