Kardynał Stefan Wyszyński uratował… podstawówkę

Przytłoczeni argumentem, że szkoła nosi imię kardynała Wyszyńskiego, radni gminy Nowy Żmigród zagłosowali przeciw likwidacji trzech podstawówek. Fot. Damian Palar Terazjaslo.pl

NOWY ŻMIGRÓD. Szkoły nie do likwidacji.

Już drugi raz władze samorządowe Nowego Żmigrodu chciały zlikwidować szkoły podstawowe w Łysej Górze, Makowiskach, w Starym Żmigrodzie i w Desznicy. Obrońcy wiejskiej oświaty sięgnęli po zaskakujący argument: “Nie można likwidować szkoły, która nosi imię kardynała Stefana Wyszyńskiego.”

Decyzja o likwidacji czterech szkół w gminie Nowy Żmigród miała zapaść już rok temu. Odłożono ją na wniosek radnego Grzegorza Bary. Komisje rady gminy, we współpracy z dyrekcją, nauczycielami i rodzicami uczniów, miały wypracować kompromis. Jak uratować małe szkoły przy niewystarczających na ich utrzymanie środkach w budżecie gminy?

- Z przykrością muszę stwierdzić, że wnioskodawcy nie przedstawili żadnego rozwiązania, w jakikolwiek sposób uargumentowanego. – rozpoczął debatę Krzysztof Augustyn, wójt Nowego Żmigrodu.

Zaproponowano zmianę organu prowadzącego placówki oświatowe na społeczne stowarzyszenia. Gmina użyczyłaby im szkolne budynki wraz z wyposażeniem i pełną subwencję oświatową ze strony państwa. Gdyby takie stowarzyszenia się nie zawiązały, gmina zapewniłaby dzieciom bezpłatny dowóz do najbliższych szkół: z Łysej Góry i Starego Żmigrodu – do Nowego Żmigrodu, z Desznicy – do Kątów, z Makowisk – do Nienaszowa. Do tych czterech szkół uczęszcza obecnie ponad 120 dzieci i nie zapowiada się wyraźny wzrost tej liczby. Likwidacja tych szkół pozwoliłaby na zaoszczędzenie w budżecie gminy około miliona złotych rocznie.

Trzeba zauważyć, że szkoły w niewielkich wsiach pełnią nie tylko rolę placówek oświatowych. Są ośrodkami kultury i miejscem spotkań. Odbywają się tam lokalne uroczystości.

- Szkoła wiejska tak naprawdę jest szkołą środowiskową, działającą na rzecz środowiska – podkreśla Barbara Skrzęta, dyrektor szkoły w Makowiskach. – Jesteśmy otwarci na wszelakie potrzeby. Ja jestem mieszkanką Makowisk. Miałam pracę zupełnie gdzie indziej, a do Makowisk wróciłam, bo uznałam, że te dzieci są tego warte i to środowisko jest tego warte.

- Szkoła we wsi jest takim ośrodkiem kulturotwórczym – dodaje radna Halina Samsel. – Szkoła inicjuje różne kulturalne akcje w środowisku. W mieście są ośrodki kultury, nawet tu w gminie jest GOK, a na wsi nie ma nic. Jeżeli zlikwidujemy szkołę zostanie tak, jak w piosence “knajpa, kościół, widok z mostu.

– Moja szkoła ma imię księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego – Grażyna Krajciewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Desznicy, sięga po zaskakujący argument. – Człowieka, który szedł przez swoje życie drogą przez mękę, co w obecnej sytuacji jest też dla placówki bardzo wymowne. Kardynał będzie w przyszłości błogosławionym, czy nawet świętym, a nas może nie być. Proszę o przemyślenie tego faktu.

- Bardzo wnikliwie przeanalizowałem sytuację ekonomiczną tych szkół – wyjaśnia proboszcz ksiądz Józef Obłój. – Jest ona dla gminy, podbramkowa. Nie samorząd jest temu winien, tylko chory system. Z drugiej strony mieszkańcy wioski mają swoje racje. Szkoła jest miejscem, gdzie albo coś się dzieje, albo życie w takich wioseczkach zamiera.

Po słowach księdza proboszcza wójt Krzysztof Augustyn wycofał się z pomysłu likwidacji szkoły w Desznicy.

Ostatecznie rada gminy opowiedziała się przeciw likwidacji szkół podstawowych w: Desznicy (dziewięcioma głosami), Makowiskach (jedenastoma głosami) i Łysej Górze (ośmioma głosami). Zdecydowała jedynie o likwidacji Szkoły Podstawowej w Starym Żmigrodzie.

Krzysztof Propolski

do “Kardynał Stefan Wyszyński uratował… podstawówkę”

  1. Ambroży

    To nie tylko za tym przemawia patron , ale i prosta logika . Kto zna ten rejon Podkarpacia doskonale wie jak trudno jest w tym terenie dotrzeć w okresie późno jesiennym i zimowym dotrzeć nie tylko dzieciom , ale i starszym.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.