Karpaty bez wzmocnień

Tomasz Wacek

III LIGA. Piłkarze Karpat Krosno mają za sobą kolejny tydzień przygotowań do rundy wiosennej, w której Tomasz Wacek postawi na sprawdzony skład z jesiennej serii spotkań.

- Uważam, że mamy dobry skład i nie planujemy żadnych transferów. Drużynę mogą uzupełnić jedynie nasi juniorzy – mówi Tomasz Wacek.

- Kamil Radulj wrócił z testów w Resovii, z drużyną trenuje także Taras Mazur. Czy to oznacza, że obu tych zawodników zobaczymy wiosną w barwach Karpat?

- Wszystko na to wskazuje. Kamil nie zdołał przekonać do siebie trenerów Resovii, wrócił do Krosna i nawet strzelił bramkę w sobotnim sparingu. Sprawa z wizą Tarasa Mazura także zmierza ku pozytywnemu zakończeniu. Wprawdzie wszystko nie jest jeszcze do końca załatwione, ale wydaje się być to tylko kwestią czasu. Z drużyną pożegnał się z kolei Robert Sico, który został wypożyczony do GKS Krościenko Wyżne/Pustyny, gdzie będzie miał znacznie więcej okazji do gry.

- Forma pana podopiecznych na obecnym etapie przygotowań wydaje się być zadowalająca, o czym świadczy sobotnie, wysokie (6-1) zwycięstwo w sparingu…

- Do wyników meczów sparingowych nie ma co za bardzo przywiązywać wagi. W takich spotkaniach ważny jest przede wszystkim kontakt z piłką, możliwość przećwiczenia poszczególnych fragmentów. Sobotnie spotkanie rozgrywane było w bardzo trudnych warunkach, przy silnym wietrze. Piłka chwilami robiła cuda, a zawodnicy mieli kłopoty z utrzymaniem równowagi. Rywal zawiesił jednak wysoko poprzeczkę, zwłaszcza w pierwszej połowie, którą wygraliśmy tylko 2-1.

- Jak będą wyglądały dalsze przygotowania?

- Trenujemy na miejscu w Krośnie, gdzie mamy do dyspozycji boisko orlika, salę, siłownię. To wszystko przeplatane jest treningami biegowymi. Z racji tego, że teraz będziemy grali sparingi co trzy dni (najbliższy w środę z Rzemieślnikiem), obciążenia treningowe będą coraz mniejsze. Teraz będziemy kładli nacisk głównie na szybkość, refleks oraz poszczególne elementy taktyczne, które później będą realizowane podczas spotkań.

- Nie dojdzie do skutku planowane minizgrupowanie w Krakowie?

- Zrezygnowaliśmy z tego wyjazdu. Do Krakowa pojedziemy tylko na sparingi. Podczas ferii mieliśmy na własnych obiektach taki miniobóz i doszliśmy do wniosku, że to wystarczy. Szkoda tylko, że w Krośnie nie mamy do dyspozycji pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią. Wprawdzie takie boisko miało już być tej zimy, jednak prace z nim związane trochę się opóźniły. Na orliku, ze względu na jego wymiary nie da się przećwiczyć wszystkich fragmentów gry. Mam jednak nadzieję, że w tym roku aura nas oszczędzi i wiosna przyjdzie w miarę szybko, co umożliwi nam treningi na normalnych boiskach.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.