Kasperczyk chce odejść ze Stali

Robert Kasperczyk chce spróbować sił w mocniejszej lidze, więc jego przygoda ze Stalą Rzeszów zapewne dobiegnie końca na długo przed wygaśnięciem kontraktu. Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Szefowie Stali Rzeszów zapewne pójdą na rękę swojemu trenerowi i Flocie Świnoujście.

Wszystko wskazuje na to, iż Robert Kasperczyk (46 l.) swoją przygodę ze Stalą Rzeszów zakończy na jednym wiosennym spotkaniu. – Trener otrzymał atrakcyjną ofertę z Floty Świnoujście i w piątek wieczorem spytał, czy zgodzimy się rozwiązać umowę – potwierdza Jacek Szczepaniak, prezes piłkarskiej sekcji Stali.

Zapowiada się pracowity poniedziałek dla działaczy Stali. W alarmowym trybie zbierze się zarząd klubu. Piłka leży po jego stronie, ale Szczepaniak nie zamierza wkraczać na wojenną ścieżkę. – Nasze kontakty z trenerem Kasperczykiem są niemal przyjacielskie. Pewnie nie będziemy robić mu przeszkód, choć chcemy, aby zostało spełnionych kilka warunków – podkreśla.

Stal nie dołoży
Chodzi m.in. o finansową rekompensatę. Samo zarejestrowanie nowego szkoleniowca do PZPN to wydatek ok. 10 tysięcy zł. – Zobaczymy, jak bardzo Flocie zależy na zatrudnieniu Roberta Kasperczyka. Przeprowadziłem podczas weekendu dwie, trzy rozmowy z szefem klubu ze Świnoujścia i zapowiedziałem, że Stal nie ma zamiaru dokładać do tej operacji – kontynuuje Szczepaniak.

Tymczasem u “Wyspiarzy” zabawa trwa na całego od czwartku. Wtedy pojawiły się doniesienia o zdymisjonowaniu trenera Dominika Nowaka. Nazajutrz klub te informacje dementował, jednocześnie w stolicy Podkarpacia opiekun Stali poinformował swojego pracodawcę o otrzymaniu atrakcyjnej oferty.
Flota zremisowała w niedzielę z Miedzią Legnica i awansowała na 2. miejsce w tabeli. Zanim mecz się rozpoczął, Nowak przed kamerami Orange Sport powiedział, iż wszelkie spekulacje go nie interesują i że zamierza wypełniać zobowiązania kontraktowe. Być może wynik starcia z Miedzią faktycznie nie będzie miał jednak dla Nowaka żadnego znaczenia. Zazwyczaj świetnie poinformowany Mateusz Borek z Polsatu na długo przed spotkaniem napisał na Twitterze, iż “na 99 procent trenerem Floty będzie od poniedziałku Robert Kasperczyk”.

Na Puszczę Wołowiec?
Jacek Szczepaniak zarzekał się w niedzielę, iż wśród działaczy Stali temat wyboru nowego trenera jeszcze nie istnieje. – Sytuacja jest tak dynamiczna, że postanowiliśmy wziąć głęboki oddech i sprawą zająć się po weekendzie – tłumaczy. Już w środę biało-niebieskich czeka pierwszy mecz o punkty na własnym boisku z wiceliderem Puszczą Niepołomice. Na ławce zasiądzie zapewne II trener Marcin Wołowiec z warunkową licencją PZPN w kieszeni. Tymczasem wśród potencjalnych następców szkoleniowca z Nowej Huty wymienia się Grzegorza Opalińskiego. Były trener Stali drugi sezon znajduje się w sztabie Korony Kielce, ale z naszych informacji wynika, iż ciekawą ofertę z Podkarpacia chętnie by rozważył.

Prezes Szczepaniak podkreśla, że w całej tej historii nie ma drugiego dna, a tych, którzy utrzymują, iż Kasperczyk miał dość bałaganu w sekcji, odsyła do psychiatry. – Nie jesteśmy perfekcyjnie zorganizowani, ale też nie tacy najgorsi. Trener Kasperczyk zarobić może we Flocie trzy razy więcej, stanie przed szansą awansu do ekstraklasy. Nie dziwię się, że potraktował tę ofertę poważnie – zakończył.

Robert Kasperczyk ze Stalą związał się 9 stycznia. Podpisał półroczną umowę. Do trenera nie udało się nam dodzwonić.

Tomasz Szeliga

do “Kasperczyk chce odejść ze Stali”

  1. sokół

    Z Flotą i tak nie wywalczy awansu, tyle, że zarobki znacznie lepsze.

  2. MArek P

    Jedyny trener stali który nie przegrał meczu – gratulacje

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.