Kasprzak się wstydzi za partyjnych kolegów

Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL, PODKARPACIE. Nie o ostatnich wydarzeniach związanych z działaczami swej partii, ale o perspektywach dla Podkarpacia i Przemyśla chciał rozmawiać z dziennikarzami w piątek (20 lipca) wiceminister gospodarki pochodzący z naszego regionu, Mieczysław Kasprzak.

Do spotkania doszło w przemyskim Starostwie Powiatowym, a ministrowi towarzyszył podczas niego starosta przemyski, Jan Pączek (PSL)  i zastępca prezydenta Przemyśla, Wojciech Błachowicz (PO). – Nie wiem, co pan premier miał na myśli mówiąc, że Platforma nie jest skazana na koalicję z PSL – odpowiadał na pytania dziennikarzy minister Kasprzak. – I w związku z tym, nie chciałbym komentować – dodawał.

M. Kasprzak nie chciał także komentować spekulacji na temat tego, jakoby to on miał być naturalnym kandydatem PSL-u na ministra rolnictwa po dymisji ministra Sawickiego. – Pracuję w Ministerstwie Gospodarki i nie brakuje mi pracy – odpowiadał na pytania w tym temacie.

Chętnie za to mówił Kasprzak o tym, że w związku z planowanymi inwestycjami dla Podkarpacia otwierać się będą nowe perspektywy i mieszkańcy mogą liczyć na kolejne miejsca pracy w regionie, jednak o szczegółach najwyraźniej nie chciał mówić, bo trudno było się ich dowiedzieć. Burze wokół ostatnich wydarzeń w swej partii Mieczysław Kasprzak skwitował zdaniem, że wstydzi się całej sytuacji, ale ludzie, którzy wywołali ową burzę nie stanowią trzonu PSL-u.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.