Kaszowski studzi emocje

Przed tygodniem Polonia pokonała we własnej hali Znicza Pruszków. Teraz naprzeciwko ekipy z Pruszkowa stanie kolejny podkarpacki beniaminek, MOSiR Krosno.

MOSiR jedzie do Pruszkowa z nowym trenerem.

Wicelider z Łańcuta jest zdecydowanym faworytem sobotniego pojedynku z outsiderem z Inowrocławia. O pierwsze zwycięstwa na wyjeździe powalczą drużyny z Przemyśla i Krosna.

Na pięć dotychczasowych spotkań, Sokół wygrał aż cztery, ponosząc tylko jedną, porażkę (w Radomiu 66:68 z Rosą). Ostatni pojedynek Sokoła we własnej hali przeszedł do historii, bowiem łańcucianie odnieśli w nim rekordowe zwycięstwo – 98:40 nad Sudetami Jelenia Góra. Zespół z Inowrocławia przegrał wszystkie dotychczasowe spotkania i z dorobkiem 4 punktów zamyka tabelę I ligi. – To trudny rywal – tonuje nastroje trener Dariusz Kaszowski, który dodaje: – Mocna jest zwłaszcza pierwsza piątka Sportino. Takich zawodników jak Kukiełka, Witos, Wierzbicki, czy nasz były gracz, Maciej Strzelecki nikomu nie trzeba przedstawiać. My mamy swoje kłopoty. Ostatnio nie trenowało trzech zawodników: Wilczek, Dubiel i Szurlej, ale mam nadzieję, że wszyscy oni będą w stanie zagrać w sobotę – kończy Kaszowski.

Do Pruszkowa z Radoviciem

Z nowym szkoleniowcem, Dusanem Radoviciem do Pruszkowa wyruszają koszykarze Delikatesów Centrum PBS Bank MOSiR Krosno. Poczynaniami krośnian będzie jednak dyrygował II trener, Tomasz Nowakowski. Radović będzie pełnił funkcję doradcy, bowiem jest mało prawdopodobne, aby krośnieńskim działaczom udało się do soboty załatwić pozwolenie na pracę dla Serba. – Liczymy, że zespołowi uda się wydostać z dołka, w jakim się znalazł po słabym starcie sezonu. Przed nami trzy mecze wyjazdowe z zespołami, z którymi jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo – przewiduje prezes MOSiR-u, Janusz Walciszewski.

Czas na wyjazdową wygraną

- U siebie jesteśmy w stanie powalczyć o zwycięstwo z każdym. Teraz czas najwyższy na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo – mówił po ostatnim zwycięskim meczu przed własną publicznością szkoleniowiec Polonii, Maciej Milan. “Przemyskie Niedźwiadki” czeka kolejna daleka podróż, tym razem do Torunia (blisko 550 km w jedną stronę). Polonia, chcąc wrócić z Torunia z tarczą, musi uniknąć takiego przestoju, jaki zdarzył jej się w ostatnim meczu ze Zniczem, gdzie dopiero po przerwie rozstrzygnęła losy meczu na swoją korzyść. Zespół z Torunia w ligowej tabeli plasuje się oczko wyżej od Poloni. Przed własną publicznością rozegrał do tej pory dwa mecze. Oba wygrał (97:85 z Dąbrową Górniczą i 80:78 z AZS-em Szczecin).

SOKÓŁ – SPORTINO
sobota, godz. 17.30

PRUSZKÓW – KROSNO
sobota, godz. 18

PC TORUŃ – POLONIA
niedziela, godz. 18

mj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.