Kate Middleton spokrewniona z wiktoriańską feministką

Narzeczona wnuka Elżbiety II księcia Williama, Kate Middleton, ma przodków hugenotów (francuskich protestantów). Dodatkowo powiązana jest więzami krwi z wiktoriańską prekursorką feminizmu Harriet Martineau.

Nie jest to żadną przeszkodą, by Middleton mogła zostać brytyjską królową jako Catherine VI pod warunkiem, że nie odziedziczyła po przodkach buntowniczej żyłki – zaznacza “Daily Telegraph”

Z pozoru obie kobiety łączy niewiele. Martineau była intelektualistką i uważana jest za pierwszą kobietę socjolog. Middleton nie dała się, jak dotąd, poznać od strony zainteresowań intelektualnych. Nikomu nie udało się sfotografować jej z książką.
Najbardziej znana jest z tego, że okazała anielską cierpliwość czekając przez 8 lat, aż książę William dojrzeje do ożenku. Z tego powodu nazywano ją nawet Waity Kaity (wiecznie w poczekalni).

Wspólny przodek hugenotem

Wspólnym przodkiem Harriet i Kate był Thomas Martineau – ojciec Harriet i pra pra pra pra pra pradziad Middleton, wywodzący się ze społeczności francuskich hugenotów, którzy w liczbie ok. 200 tys. znaleźli w XVII wieku na Wyspach schronienie przed prześladowaniami religijnymi we Francji.
Thomas Martineau – właściciel włókienniczej manufaktury w Norwich we wschodniej Anglii – jest potomkiem Gastona Martineau, pochodzącego z Bergerac chirurga – hugenoty, który w 1685 roku w wieku 31 lat osiadł w Norwich.
W Wielkiej Brytanii działa zrzeszająca libertyńskie towarzystwo racjonalistów organizacja dbająca o dorobek Martineau, której Middleton może zostać oficjalną patronką.

Ambitne, bystre i zdeterminowane

Harriet Martineau przyjaźniła się z największymi umysłami swego czasu m.in. z przyrodnikiem Karolem Darwinem, pisarkami George Eliot i Charlotte Bronte, poetą Wordsworthem i Florence Nightingale – prekursorkę nowoczesnego szpitalnictwa.
Jeszcze bardziej niż w Wielkiej Brytanii znana jest w USA, dokąd pojechała w połowie lat 30 XIX w. Owocem tej wyprawy była książka pt. “Społeczeństwo amerykańskie”, w której oskarżyła nowobogacką burżuazję o to, że nie dorasta do demokratycznych zasad, które wyznaje. Była m. in. zdecydowaną przeciwniczką handlu niewolnikami.
Według prof. Gaby Weiner, sekretarz Martineau Society, między obu kobietami są podobieństwa: – Obie wiedziały, czego chcą i dążyły do osiągnięcia swoich celów. Middleton wydaje się chłodna i bystra, zdolna poradzić sobie w trudnych sytuacjach. Uwzględniając to, że Harriet działała w zgoła innym politycznym kontekście, to samo można także powiedzieć o niej.

Middleton – trudny orzech do zgryzienia

“Daily Telegraph” kąśliwie zauważa, że dla dynastii Windsorów eksponowanie związków z wiktoriańską intelektualistką i prekursorką feminizmu, która nigdy nie wyszła za mąż, może być przydatne. Nikt bowiem nie będzie mógł jej oskarżać o to, że jest wrogo usposobiona do intelektualistów.
Ani Gaston Martineau, ani jego potomkowie nigdy nie wyzbyli się do końca skłonności do nonkonformizmu. Trudno ocenić, ile z tego w swoim DNA ma Middleton. Jak zauważa gazeta, różni biografowie przymierzali się do napisania kroniki życia Middleton, ale żadnemu nie udało się rozgryźć jej osobowości.
Mimo, że jej ślub w Opactwie Westminsteru oglądać będą setki milionów ludzi, jest ona postacią zasadniczo nieznaną. Dlatego nie wykluczone, że z chwilą, gdy formalnie wejdzie do rodziny królewskiej może się okazać, że z Harriet Martineau ma o wiele więcej wspólnego niż na to wygląda.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.