Kibole napadli na piłkarzy

Fot. Policja

LIPA, STALOWA WOLA. Mecz meczem, ale poza boiskiem nienawiść trzeba wyładować. Na szczęście tym razem nie było rannych

Wygrana na boisku ich drużyny, nie wystarczyła grupce chuliganów. Po meczu stalowowolskiej klasy A, pomiędzy Czarnymi Lipa i Kolejarzem Knapy (wygrana Czarnych 2:1), powracający z meczu piłkarze z Knapów, zostali napadnięci przez miejscowych wandali. Do ataku doszło, gdy osobowa honda, w której było czterech młodych ludzi, zatrzymała się przed przejazdem kolejowym w Lipie.

Grupa bandytów dopadła do samochodu i go zdemolowała. Łobuzeria kamieniami wybiła kilka szyb, a kopniakami wgniotła karoserię. Po „akcji” napastnicy rozbiegli się, każdy w inną stronę. Na szczęście nikt z pasażerów auta nie odniósł obrażeń. Kierowca samochodu zawiadomił policję i rozpoczęło się poszukiwanie bandytów. Pierwszy w ręce mundurowych wpadł już następnego dnia. Jak po sznurku, policjanci wyłapywali kolejnych uczestników kibolskiej napaści. Do czwartku zatrzymanych zostało siedmiu mężczyzn, w wieku od 18. do 25. lat. Wszyscy przyznali się do tego, że są kibicami Czarnych, jak i do udziału w niedzielnej napaści. Prokurator był wyrozumiały i wobec każdego z uczestników napaści zastosował dozór policyjny i poręczenie majątkowe. Teraz czekają na rozprawę sądową, a ich czyn jest zagrożony karą do 5. lat więzienia.

To nie pierwszy przypadek kibolskich rozrób na terenie Lipy, bądź z udziałem kibiców Czarnych. Szczególnie nielubiani są tu kibice sąsiedniej Sanny Zaklików. Niecałe dwa lata temu doszło do porachunków zwaśnionych klubów i ich sprzymierzeńców. Samochody z obcej miejscowości wjeżdżały do wsi jednej bądź drugiej i ich pasażerowie bili przypadkowych ludzi, po czym auta z piskiem odjeżdżały. Było kilka takich wypadów, dopóki jeden z napadniętych nie rozpoznał agresora i zawiadomił policję. Zatrzymano wtedy ponad 20 osób.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.