Kiepska inauguracja

Koszykarze z Tarnobrzega nie sprostali 17-krotnemu mistrzowi Polski Śląskowi Wrocław. Fot. Bogdan Myśliwiec
Koszykarze z Tarnobrzega nie sprostali 17-krotnemu mistrzowi Polski Śląskowi Wrocław. Fot. Bogdan Myśliwiec

TAURON BASKET LIGA. Śląsk lepszy od Jeziora.

Nie udała się inauguracja przed własną publicznością koszykarzy Stabill Jeziora Tarnobrzeg. Zespół trenera Leszka Marca nie sprostał 17-krotnym mistrzom Polski, którzy w tegorocznych rozgrywkach są beniaminkiem z dużymi aspiracjami na przyszłość. Wrocławianie nie pokazali koszykarskich fajerwerków, ale ich skuteczna i przede wszystkim szybka, zespołowa gra wystarczyła do zwycięstwa.

Wrocławianie do Tarnobrzega przyjechali z dwoma nowymi graczami: serbskim skrzydłowym Nikolą Malesevićem oraz amerykańskim rozgrywającym Dannym Gibsonem. To jednak nie ci zawodnicy nadawali ton wydarzeniom na boisku. Cichym bohaterem ekipy z Wrocławia był 30-letni Robert Skibniewski, który poprowadził drużynę do zwycięstwa. Świetnie wyprowadzał szybkie akcje, po których Śląsk punktował „Jeziorowców” i już w pierwszych dwudziestu minutach wypracował sobie bezpieczny dystans.

W ekipie gospodarzy jak zwykle kluczowe role odgrywał amerykański kwartet. Nicchaeus Doaks, Andrew Fitzgerald, Chase Simon i Chaisson Allen (był to jego debiut w TBL),który był motorem napędowym drużyny z Tarnobrzega, ale nie był w stanie poprowadzić zespołu do pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Na inaugurację przeciwko Rosie Radom, Amerykanie – Doaks, Fitzgerald, Simon zdobyli 58 z 76 punktów zespołu.

Wyrównana walka trwała jedynie w pierwszych dziesięciu minutach, kiedy to „Jeziorowcy” głównie za sprawą amerykańskich graczy dotrzymywali kroku rywalom. Od II kwarty goście jednak sukcesywnie powiększali przewagę, dominując pod koszami. Przed przerwą zebrali 20 piłek, przy 11 „Jeziorowców”. Na dobre rozstrzelał się Dominique Johnson, na którego gospodarze nie mieli recepty. Po jego dwóch trójkach z rzędu Śląsk w 26. minucie prowadził różnicą 19 „oczek” (63:42).

Na początku IV kwarty przewaga gości wynosiła 24 pkt, ale gospodarze nie dawali za wygraną. Bardzo dobrze wówczas grę „Jeziorowców” prowadził Marcin Nowakowski i przewaga Śląska zaczęła topnieć. Na niespełna trzy minuty przed końcem wynosiła ona już tylko 11 „oczek” (70:81). Na dalsze odrabianie strat wrocławianie jednak już ekipie trenera Marca nie pozwolili.

– Jakoś nas chyba publiczność uśpiła, bo sanna atmosfera była i trochę za bardzo się rozluźniliśmy, ale sytuacja i tak była pod kontrolą – stwierdził Paweł Kikowski. W znacznie gorszych humorach boisko opuszczali gospodarze. – Niestety, nie udało się, ale na zbyt wiele pozwoliliśmy rywalom i później ciężko było już ich dogonić – mówi Marcin Nowakowski. W zespole z Wrocławia nadal nie zagrał Marcin Kosiński (znany wcześniej jako Ivo Kitzingier), którego sytuację rozwiązuje Polski Związek Koszykówki.

STABILL JEZIORO Tarnobrzeg 74
ŚLĄSK Wrocław 89
(18:20, 16:28, 17:25, 23:16)

JEZIORO: Krajniewski 4, Doaks 13, Allen 9, Simon 21 (2×3), Przybyszewski 0 oraz Fitzgerald 13, Łukasiak 4, Nowakowski 10
ŚLĄSK: Johnson 17 (2×3), Skibniewski 6, Parzeński 4, Thompson 16, Kikowski 13 (2×3) oraz Gabiński 6 (1×3), Sulima 9, Gibson 6, Malesević 2, Mroczek-Truszkowski 6

Rafał Myśliwiec

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments