Kierowca między arbuzami wiózł ludzi i nie wiedział o tym

 

Prokuratura nie zgodziła się na podanie dokładnego miejsca zatrzymania Afgańczyków. Młodzi mężczyźni ukryli się w chłodni z arbuzami, nie wiedząc dokąd jedzie ładunek. Fot. serwis BiOSG

KROSNO, SANOK. Ukryli się w chłodni polskiej ciężarówki.

- Halo, policja? Jestem kierowcą ciężarówki, wiozę w chłodni arbuzy i…z naczepy słychać jakieś głosy, tam chyba są ludzie – taki telefon odebrał kilka dni temu dyżurny z krośnieńskiej komendy policji. Policjanci zawiadomili straż graniczną i razem z funkcjonariuszami z Sanoka ruszyli na miejsce. Kierowcy słuch nie mylił, razem z arbuzami „podróżowało” dwóch młodych Afgańczyków.

Choć do znalezienia nielegalnych imigrantów w arbuzach doszło w niedzielę (7 sierpnia) prokuratura dopiero teraz zezwoliła na ujawnienie tego zdarzenia. Nie wyraziła jednak zgody na podanie dokładnego miejsca, gdzie doszło do zatrzymania dwóch młodych mężczyzn.

Wiadomo, że polski kierowca wiózł arbuzy z południa Europy. O tym, że wiezie także ludzi, nie miał pojęcia, ale jak przyznał, nie zamknął chłodni zaraz po załadunku arbuzów. Z kolei Afgańczycy nie wiedzieli, do jakiego kraju jedzie ciężarówka, w której naczepie się ukryli. Mężczyźni jechali z arbuzami kilka dni, nim usłyszał ich kierowca. Wybierali się, jak zeznali do Włoch, żeby szukać tam pracy. Nie mieli przy sobie żadnych dokumentów, pieniędzy, ani map. Jeden z nich zeznał, że ma 24 lata, drugi udawał niepełnoletniego, ale badania lekarskie, którym poddano Afgańczyków wykluczyły, by którykolwiek z nich był nieletni. O dziwo, ogólny stan zdrowia „arbuzowych podróżników” był dobry, nie wymagali pomocy lekarskiej. Chłodnia, w której się ukryli nie utrzymywała szczególnie niskiej temperatury.

Decyzją sanockiego sądu dwaj młodzi mężczyźni zostali osadzenie w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Przemyślu. Czeka ich postępowanie karne za nielegalne przekroczenie granicy.

Monika Kamińska

 

do “Kierowca między arbuzami wiózł ludzi i nie wiedział o tym”

  1. Ciekawski

    Jestem ciekawy, jak oni się tam załatwiali. Co z robili z osikanymi arbuzami? Obrzydlistwo

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.