Kierowcy nie zwalniają na przejazdach kolejowych!

Krzemienica - Mercedes po zderzeniu z pociągiem w poniedziałek, 15 października. Fot. Policja

PODKARPACIE. W zderzeniu z pociągiem kierowca nie ma żadnych szans.

To już prawdziwa plaga. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei mówią, że non stop prowadzą działania na przejazdach kolejowych, ale ludzie kompletnie nie uważają. – Większość nawet nie zwalnia, tylko przejeżdża z dużą prędkością przez tory – twierdzi Zdzisław Partyka, z-ca komendanta Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Przemyślu. Należy pamiętać, że większość takich wypadków kończy się śmiercią.

Na początku sierpnia na szlaku Rozwadów-Lipa 66-letni kierowca nissana micra nie zachował należytej ostrożności i wjechał pod pociąg relacji Stalowa Wola Płd. – Lublin. Kierowca poniósł śmierć na miejscu.

Z kolei w połowie września, na przejeździe kolejowym, gdzie tzw. szeroki tor przecina drogę z Bojanowa do Korabiny, 54-letnia kobieta wjechała swoim daewoo tico pod pociąg towarowy. Pociąg jechał wolno, skrzyżowanie traktu samochodowego z kolejowym widać z daleka i jest ono właściwie oznakowane, niebo było zachmurzone, a więc nie ma mowy o oślepieniu słońcem. Kobieta oczywiście nie przeżyła.

Kolejne wypadki zdarzyły się w ciągu ostatniego tygodnia, m.in. na szlaku Dębica Towarowa – Kochanówka Pustków, gdzie kierowca dostawczego iveco wjechał pod pociąg towarowy. Kierowca nie zachował należytej ostrożności, ale przeżył, trafił jednak do szpitala. W poniedziałek na szlaku Strażów – Łańcut kierowca mercedesa wjechał pod pociąg pasażerski relacji Wrocław – Przemyśl. Elektrowóz pchał go jeszcze ponad 80 metrów, przewracając po drodze słup sieci trakcyjnej i zrywając sieć.

Jeżdżą jak szaleni
Funkcjonariusze SOK wysyłają na przejazdy kolejowe supernowoczesny pojazd MCM, z kamerami, prowadzą działania wspólnie z policjantami, ale: – Na dziesięciu kierowców maksymalnie zwolni trzech. Reszta jedzie z dużą prędkością, a w zderzeniu z pociągiem nie mają żadnych szans. Nie pomagają mandaty ani tłumaczenia – wyjaśnia Zdzisław Partyka.

Co mówią przepisy? Przed przejazdami kolejowo – drogowymi, które oznaczone są tylko znakami drogowymi, należy zatrzymać pojazd i po upewnieniu się, że nie nadjeżdża pociąg, można dopiero przekroczyć skrzyżowanie.

To jednak także problem na strzeżonych przejazdach. Kierowcy lekceważą zwykle znak STOP, sygnały świetlne, slalomem objeżdżają półrogatki lub przejeżdżają tuż pod zamykającymi się zaporami. Według osób badających przyczyny takich wypadków, aż 98 proc. z nich spowodowana jest przez nieostrożność kierowców.

Grzegorz Anton

do “Kierowcy nie zwalniają na przejazdach kolejowych!”

  1. fakju

    no tak ludzie przestali zwalniać bo pociągi nie kursują rozwalili PKP to co się dziwicie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.