Kierowcy płaczą i płacą… mandaty karne?

– Straż Miejska, według mnie, perfidnie wykorzystała sytuację, karząc ludzi mandatami za parkowanie obok jednego z banków – denerwował się radny miejski, Stanisław Długosz. Wtórował mu radny Michał Karkut (z lewej). Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Olbrzymie problemy z zaparkowaniem na zmodernizowanym Rynku.

Po modernizacji centralnego placu miasta zmieniła się na nim organizacja ruchu i parkowania. Wielu kierowców nie może sobie z tym poradzić. Najwięcej emocji w ostatnim czasie towarzyszy zakazowi parkowania obok jednego z banków.

Od początku organizacja miejsc parkingowych na zrewitalizowanym Rynku zakładała, że będą tam tylko dwa parkingi: po stronie zachodniej i wschodniej. W części południowej wydzielono miejsca dla taksówek i busów. Obie zatoki tymczasowo pełnią rolę parkingów.

Znaku zakazu nie było, ale do czasu…
Tymczasem w lokalnej prasie pojawiła się informacja, że parkować można również obok jednego z banków. Część kierowców przyjęło to za pewnik, tym bardziej że nie było tam znaku zakazu zatrzymywania się. Do czasu… Znak wkrótce się pojawił. – Wiele osób zostało ukaranych mandatami, według mnie niesłusznie, gdyż mogli się oni kierować informacją, jaka poszła w eter – mówił na sesji Rady Miejskiej radny Stanisław Długosz.

- O ile się nie dziwię policji, to zastanawia mnie postawa naszej Straży Miejskiej, która, według mnie, perfidnie wykorzystała sytuację, karząc ludzi mandatami za parkowanie – mówił Długosz, który zaapelował do strażników, by nie karała kierowców do czasu podania szerzej tej informacji o zakazie parkowania w tym miejscu Rynku.

W odpowiedzi burmistrz Jan Zuba mówi, że apelował do komendantów policji i Straży Miejskiej, by ulgowo traktowano stawiających auta na Rynku do czasu zakończenia budowy parkingu przy cmentarzu. – Prosiłem, by zamiast mandatów stosowano pouczenia – precyzował Zuba. – Prawo jest jednak prawem i informacja prasowa nie może być wykładnią obowiązującego porządku ruchu. Podstawą są znaki drogowe.

***
Na łamach prasy lokalnej komendant Straży Miejskiej zapewnia, że kierowcy, którzy zaparkowali na Rynku, nie zostali ukarani mandatami, tylko pouczeniami, które… wyglądem przypominają mandaty. Jeśli tak w istocie było, to skąd te nerwy kierowców? Skąd oskarżenia i mocne słowa radnych pod adresem strażników?

Paweł Galek

do “Kierowcy płaczą i płacą… mandaty karne?”

  1. dr rehabilitowany /2x/

    Dzisiaj podinspektor Kakolewski w TVN mówił o rondach kompaktowych i turbinowych…..
    Czy chodziło o Kolbuszową?
    Trzeba coś wyjaśniać?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.