Kierowcy popierają zakazy skrętu w lewo

O usprawnieniu ruchu w Rzeszowie pisaliśmy w ubiegły piątek. Dostaliśmy mnóstwo listów i propozycji, za które dziękujemy. Fot. Archiwum

RZESZÓW. W Rzeszowie potrzeba bezzwłocznie zmian, żebyśmy nie byli drogowym zaściankiem Polski.

Po napisaniu dwóch artykułów dotyczących zakazu skrętu w lewo z placu Śreniawitów w ul. Szopena, zakazu skrętu z trasy zamkowej w kierunku hali na Podpromiu oraz zakazu skrętu z ul. Lisa-Kuli w kierunku rzeszowskiego zamku otrzymaliśmy od naszych Czytelników mnóstwo wiadomości e-mailem oraz komentarzy, które w 100 proc. popierają pomysły na usprawnienie ruchu w Rzeszowie.

Pietia pisze: “mam pytanie do zarządcy ulic w mieście – czy tych kilku kierowców nie może sobie pojechać na skrzyżowanie i wjechać w ul. Szopena od strony Olszynek? Paliwo? Bzdura – tyle samo spalą jak stoją i czekają aż ich ktoś wpuści. A ile zdrowsi byliby inni kierowcy którym ci na lewoskrętach niejednokrotnie wpychają się przed samą maskę – takich sytuacji jest wiele”.

Z kolei dywan pisze: “w pełni popieram. Od dawna uważam, że wszelkie skręty w lewo na głównych drogach w miejscach, gdzie nie ma wytyczonych kieszeni lewoskrętów nie powinny istnieć. I wszelkie nowobudowane drogi powinny być tak właśnie planowane. Są miasta – nawet w Polsce, gdzie większość ulic jest jednokierunkowa i gdzie można jeździć tylko prosto lub w prawo i ludzie są do tego przyzwyczajeni”.

Roman dodaje, że jeździ już 38 lat, prowadził auto w ośmiu krajach i uważa, że sugerowane przez Super Nowości zmiany powinny zostać wprowadzone w ciągu 24 godzin. Pisze: “tylko niestety nie u nas, bo jak decydujący o tym zaczną dumać, to miną lata świetlne i nic, bo istniejąca sytuacja może faktycznie pomaga kilku kierowcom – a nie setkom innych, powodując istniejące tym stanem zagrożenie”.

Czytelnik Darek jako przykład podaje stolicę Hiszpanii – Madryt, gdzie lewoskręty praktycznie nie istnieją, a ruch jest płynny. Darek pisze: “Panujący jegomość Ferenc powinien powłóczyć się po Europie i zwrócić uwagę na dobre rozwiązania”.

Czytelnik podpisujący się malczewski napisał z kolei: “Podane przykłady dowodzą, jak niewiele mieli wyobraźni ludzie ustalający przebieg ruchu samochodów w rejonie zamku. Uważam, że bezzwłocznie trzeba zmienić stan istniejący i to małym naprawdę nakładem kosztów, doprowadzić do znacznej poprawy”.

Grzegorz Anton

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.