Kierowcy skarżą się na budowę węzła w Świlczy

Prace prowadzone na krajowej czwórce powodują bardzo duże utrudnienia w ruchu na granicy Rzeszowa i Świlczy. Fot. Artur Getler

RZESZÓW. Utrudnienia w teorii mają potrwać do 30 czerwca – to jednak mało prawdopodobne.

Już od dwóch miesięcy trwają prace przy budowie węzła Świlcza, który ma połączyć krajowa czwórkę z budowaną drogą ekspresowa S19. Realizacja inwestycji mocno daje się we znaki kierowcom, którzy się niecierpliwią i pytają, czy nie da się inaczej?

Chodzi o węzeł Świlcza, który powstaje w ramach budowy drogi ekspresowej Węzeł Rzeszów Zachód (okolice Mrowli) – Węzeł Świlcza. W ramach realizacji S19 konieczne jest zbudowanie węzła, który połączy krajową czwórkę z S19. W ten sposób tuż za granicami Rzeszowa będzie można zjechać z krajowej czwórki (ul. Krakowskiej) na północ na S19 i A4.

W ramach budowy węzła przebudowywany jest fragment krajowej czwórki. W związku z pracami wyłączono z ruchu dwa pasy i w miejscu, gdzie kierowcy dotychczas mieli do dyspozycji cztery pasy, muszą zmieścić się na dwóch i do tego obowiązuje ograniczenie prędkości. Sprawia to, że na tym odcinku czwórki rano i po południu tworzą się gigantyczne korki. Wjazd czy wyjazd z Rzeszowa przedłuża się przez to nawet o 30 minut. W godzinach największego szczytu wyjechanie z Rzeszowa ul. Krakowską zajmuje nawet godzinę.

- Czy tak musi wyglądać wyjazd z Rzeszowa drogą o znaczeniu międzynarodowym? – zastanawia się Pan Krzysztof z Ropczyc (37 l.). – W przypadku dróg o takim natężeniu ruchu drogowcy powinni przygotować jakieś dodatkowe tymczasowe pasy nawet z płyt betonowych.

Tu pojawia się problem, bo prace trwają w tym momencie po obu stronach nie zamkniętych pasów krajowej czwórki i nie ma miejsca na dodatkowe tymczasowe pasy. Zapytaliśmy GDDKiA i dowiedzieliśmy się, że nie są planowane żadne dodatkowe tymczasowe pasy ruchu. Wiadomo natomiast, że kiedy prace zakończą się na jednej jezdni krajowej czwórki, to zostanie ona oddana do ruchu, a zamknięte zostanę te pasy, po których obecnie odbywa się ruch.

- To jak długo to jeszcze potrwa? – dopytują kierowcy. W teorii oficjalny komunikat podaje, że do 30 czerwca. Zapytaliśmy w GDDKiA, czy to nie jest zbyt optymistyczne założenie. – To jest data, jaką zadeklarował wykonawca, ale nie musi być ona ostateczna – wyjaśnia Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA.

Patrząc na postępy przy rozbudowie pierwszej jezdni krajowej czwórki trudno oprzeć się wrażeniu, że do końca czerwca nie da się wykonać wszystkich zaplanowanych prac i utrudnienia jeszcze się przeciągną.

Artur Getler

do “Kierowcy skarżą się na budowę węzła w Świlczy”

  1. Dax

    RRS przesiądźcie się do komunikacji zbiorowej (PKP, PKS, Busy) i problem korków sam się rozwiąże a i miasto Rzeszów na tym skorzysta. Pozdrawiam

  2. Pietia

    może niech wszyscy „apacze” szybciej sie ruszają… wylot z rzeszowa był jednym pasem i tylko nieznacznie sie przesunął w kierunku krakowa … w czym problem ? a od Krakowa na skrzyzowaniu z dojazdem do hotelu tez był jeden pas – gdyby kierowcy jechali normalnie i normalnie sie zachowywali to nie byłoby zadnych problemów…

  3. greg

    no musza to wkoncu zrobic. ile to czasu straszyły te 2 betonowe elementy na granicy swilcza/rzeszów. w koncu musieli sie za to zabrac. w przyszlosci to zaowocuje. cieszmy sie zatem ze cos sie w koncu dzieje z s19.

  4. Łukasz

    Szlag mnie trafia gdy czytam, że kogoś trafia szlak.

  5. mrok

    Uprzejmie informuję wszystkich kierowców jeżdżących tą trasą, że blokowanie lewego pasa jest wykroczeniem, a jazda na tzw. „zamek” dobrą i efektywną dla rozładowania ruchu praktyką.

    • et

      jak się jedzie a nie stoi – a jakiś PRZYGŁUP wciska się na chama!!!

      • mrok

        to nie wpuszczaj przygługów. Za to jak jakiś przygłup na prawym pasie potrzebuje 5 min. żeby się zebrac w sobie i ruszyc, a do tego wymaga 20m przestrzeni życiowej przed sobą, to mądry z lewego pasa kulturalnie, nie wymuszając u nikogo hamowania włączy się do ruchu.

  6. kolina

    oczywiście szkak mnie trafia jak stoje w bezsensownym korku ale z drugiej strony to niby jak ma wyglądać zbudowanie węzła który łączy się z obecną drogą bez jej częściowej przebudowy. a tak się zastanawiam ilu kierowców chętnie uzyczyło by teren pod tymczasowy pas ruchu. Populistucznie- każdy – ale realnie żaden – czemu ja a sąsiad nie.
    Przy budowie węzła w rudnej ludzie przeżyli to i teraz tu dadzą rade – moze jakies radyjko albo płyta z fajną muzyką i droga się umili.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.