Kinga Preis: Poważne kino zmusza do zadumy

Aktorka Kinga Preis była nominowana do tegorocznych Polskich Nagród Filmowych Orły. W rozmowie z PAP artystka opowiada w swoim podejściu do polskiego kina, rodzinie i swej wielkiej pasji – nurkowaniu.

PAP: – Dlaczego Polacy wybierają kino komercyjne?

K.P.: – Ludziom zawsze bardziej podoba się prosty serial niż ambitne kino. Z serialem można się szybciej i łatwiej utożsamić. Poważne kino zmusza do zadumy, refleksji, a czasem skrajnych emocji, które potrafią widza wyczerpać. Kino ambitne to sztuka wyrafinowana i elitarna.

PAP: – Gra pani z powodzeniem i w serialu i w ambitnych produkcjach fabularnych…

K.P.: – Nie żyjemy w Ameryce, w której rola filmowa pociąga za sobą coraz wybitniejsze kreacje. To jest polska rzeczywistość, z której ciężko wyjść. U nas karierę zaczyna się od serialu i na nim się ją często kończy. U nas bardzo liczy się popularność, medialność i bycie celebrytą…

PAP: – Czy bycie celebrytą to zarzut?

K.P.: – Odgrywanie roli celebryty samo w sobie nie jest złe, tylko nie zawsze przekłada się to na wartość artystyczną. U nas wszystkich wkłada się do tego samego worka. Gdy gram w serialu, to nie mam poczucia, że robię rzecz ważną artystycznie i ambitną. Mam za to poczucie, że staram się dobrze wykonywać zawód. Wspaniałe jest to, że raz mogę zmierzyć się z Natalią – gospodynią księdza z Sandomierza, a raz wejść na plan filmu Smarzowskiego, Holland czy Skolimowskiego.

PAP: – Zmieniła pani wizerunek, wygląda pani kwitnąco… Przygotowuje się pani do jakiejś nowej roli?

K.P.: – Zawsze powtarzam, że z wielką satysfakcją zapuszczam się do ról, a z dużo mniejszą później to koryguję. To też wielki przywilej mojego zawodu, że mogę zmieniać się jak kameleon. Pracuję nie tylko nad swoją wrażliwością artystyczną, ale też nad swoim ciałem. Poza tym uważam, że trzeba o siebie dbać…

PAP: – …poprzez uprawianie sportu?

K.P.: – Tak. Nurkuję z całą swoją rodziną. Mój syn, który ma 13 lat, jest już nurkiem zaawansowanym. Schodzi na 21 metrów pod wodę, a my mu zawsze towarzyszymy. Nurkowanie to sport, gdzie trzeba opiekować się partnerem. Chodzimy też po górach i w ogóle staramy się aktywnie żyć. Praca zawodowa jest dla mnie ważna, ale nie najważniejsza.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.