Kładka trudna do pokonania

RZESZÓW. Prezydent miasta obiecał mieszkańcom Zwięczycy kładkę dla pieszych nad potokiem Paryja. Obiecał i zrobił, ale…

Kładka nad Paryją miała połączyć ulice Starowiejską i Jarową. Miał to być duży skrót dla pieszych i rowerzystów. Kładkę zbudowano, ale skrótu nie ma. Nie można jej pokonać ani rowerem, ani wózkiem. Sportowcy dają radę pokonać strome schodki. Mniej sprawne osoby wywracają się i łamią ręce. Kładka jest więc nadal zamknięta.

Mieszkańcom ulicy Starowiejskiej kładka skróciłaby drogę do świata o prawie kilometr. Tyle muszą nakładać by dojść do sklepu, szkoły, kościoła lub przystanku autobusowego. Ich ulicę oddziela bowiem od świata głęboki jar, którego dnem płynie potok Paryja.

- Jeszcze przed przyłączeniem Zwięczycy do Rzeszowa Tadeusz Ferenc obiecywał, ile to nam zrobi i jak poprawią nam się warunki życia w mieście – mówi Stanisław Rusinek, obecnie rzeszowianin z ulicy Starowiejskiej. – Miała między innymi powstać kładka skracająca nam drogę.

Najpierw powstały różne koncepcje, potem projekt. W ubiegłym roku rozpoczęto budowę. Miała być skończona w połowie listopada, Nie udało się. Trudny podmokły teren spowodował przedłużenie robót.

Kolejny termin, na koniec grudnia, też nie został dotrzymany.

- Okazało się, że wykonawcy zbudowali kładkę zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, a nie według źle pomyślanego projektu – wyjaśnia Stanisław Rusinek. – Przęsła położono tak, by wspierały się na podporach i obu brzegach jaru. Po kładce dawało się wygodnie przejść i przejechać rowerem czy wózkiem.

Projektant wymyślił jednak inaczej. Komisja odbierająca budowę kazała więc skrócić przęsło tak, by nie wspierało się na lewym brzegu Paryji. Teraz, z nagle kończącej się kładki trzeba zejść po stromych drewnianych schodkach, a następnie wspiąć się na brzeg po betonowych schodkach.

- Kładkę otwarto i pierwsza kobieta, która nią poszła, pośliznęła się na ośnieżonych schodkach – mówi Stanisław Rusinek. – Dotkliwie się potłukła i będzie żądała od miasta odszkodowania. Kładkę więc zamknięto.

Nie wiadomo kiedy zostanie otwarta i nie wiadomo co zostanie zrobione z idiotycznie zaprojektowaną przeszkodą. Wiadomo tylko, że tak być nie może.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.