Kłopoty z rejestracją w podkarpackich przychodniach

Niby podkarpackie przychodnie podlegają temu samemu NFZ-etowi, ale w każdej inaczej interpretuje się komunikat tej instytucji. Pacjenci czekający w kolejkach do rejestracji nie mogą być już w tym zamęcie chyba niczego pewni. Fot. Autor

PODKARPACIE. Decyzja NFZ ignorowana przez niektóre placówki medyczne. Cierpią jak zwykle pacjenci.

Co przychodnia to inna interpretacja przepisów. W teorii pacjent ma prawo do skorzystania z opieki zdrowotnej po złożeniu oświadczenia, że jest ubezpieczony. Nie musi okazywać przy rejestracji druku potwierdzającego, że jest ubezpieczony tzw. RMUA. Tak głosi oficjalny komunikat NFZ.

Tyle na ten temat teoria. Sprawdziliśmy jak to w praktyce działa w podkarpackich przychodniach. Tu czeka nas sporo niespodzianek.

Dziś aby zarejestrować się do lekarza trzeba okazać aktualną książeczkę zdrowia albo RMUA czyli raport potwierdzający, że pracodawca opłaca za nas składki. Raport ten co miesiąc ma nam wydać pracodawca.  19 grudnia NFZ ogłosił jednak, że “w przypadku braku dokumentu potwierdzającego posiadane prawo do świadczeń opieki zdrowotnej, pacjent chcący skorzystać z pomocy lekarskiej może złożyć na piśmie oświadczenie o zgłoszeniu do ubezpieczenia zdrowotnego”. Oświadczenie takie musi zawierać: imię i nazwisko pacjenta, jego pesel, datę urodzenia, nazwę firmy, która opłaca składki oraz nazwę oddziału NFZ, gdzie składki trafiają. Niby proste. Jednak nie dla wszystkich.

W Rzeszowie różnie interpretują przepisy  
W ZOZ-ie nr 2 w Rzeszowie przy okienku rejestracyjnym poinformowano nas, że owszem oświadczenia przyjmują ale tylko w nagłych wypadkach. Okazało się, że jest jeszcze jedno ale. W rejestracji zasugerowano nam, że lekarze nie lubią tej formy udokumentowania ubezpieczenia. Ogólnie grzecznie ale wprost odradzano nam tę formę potwierdzenia ubezpieczenia zdrowotnego.
Z kolei w Przychodni Specjalistycznej nr 1 w Rzeszowie (ul. Hetmańska) w rejestracji do jednego ze specjalistów dowiedzieliśmy się, że oświadczenia owszem są przyjmowane i honorowane ale w ciągu tygodnia trzeba dostarczyć RMUA lub podbitą książeczkę.
- Przyjmujemy oświadczenia pacjentów i nie wymagamy donoszenia dodatkowych dokumentów – wyjaśnia Witold Skręt, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Wojewódzkiego Zespołu Specjalistycznego (Rzeszów, ul. Warzywna). – Zgodnie z komunikatem NFZ te oświadczenia mają moc prawną i tego się trzymamy.

Problemy też w Przemyślu
W poradniach Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu samo oświadczenie pacjenta o tym, ze jest ubezpieczony nie wystarczy. Trzeba mieć przy sobie książeczkę ubezpieczeniową z aktualnym wpisem o ubezpieczeniu, albo druk RMUA lub ZUA. Dlaczego oświadczenie pacjenta nie wystarczy? – Bo w myśl przepisów, nawet jeśli złoży on oświadczenie fałszywe, obciążany za usługi medyczne będzie lekarz, a nie ten pacjent – wyjaśniają lekarze.  W przemyskim „MEDSPEC-u” Przychodni Specjalistycznej na Focha 1 pacjent nie mający dowodu na ubezpieczenie z kwitkiem nie odejdzie. Będzie musiał napisać oświadczenie, że jest ubezpieczony i zobowiązać się jednocześnie do jak najszybszego dostarczenia zaświadczenia o tym do przychodni. Podobnie jest w Zespole Poradni Specjalistycznych  przy Sportowej 4.

W Krośnie nie lepiej  
Bez okazania druku RMUA nie można się zarejestrować w krośnieńskich przychodniach numer 1, 2, 3 i 4. Natomiast Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Przychodnia Lekarska  “Medicus” daje możliwość zarejestrowania się na wizytę bez druku na podstawie samego oświadczenia pacjenta.

Artur Getler, emka, wz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.