Kłusownicy w lasach aktywni przed świętami

Na zdjęciu narzędzia służące do zabijania leśnej zwierzyny

PODKARPACIE. Najwięcej przypadków kłusownictwa jest odnotowywanych w Nadleśnictwie Krasiczyn, Bircza i Dynów.

- Przed świętami przybiera na sile proceder nielegalnego zabijania leśnej zwierzyny – mówi Wojciech Zajdel, koordynator Straży Leśnej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Polują także członkowie Polskiego Związku Łowickiego, nie posiadający zezwoleń.
Jak wylicza, w latach 2005-2009 kłusownicy polowali na leśną zwierzynę najczęściej za pomocą wnyków i broni palnej. W tym okresie Służba Leśna zlikwidowała na terenie RDLP 2968 wnyków z drutu i linek stalowych, 260 sideł na zwierzynę drobną, 6 potrzasków oraz 17 innych pułapek, w tym m.in. kuszy. Zanotowała 126 przypadków kłusownictwa. Wartość skłusowanej zwierzyny wyniosła, bagatela, 527 tysięcy złotych! Wykryto 18 sprawców tego nielegalnego – i jak się okazuje – kosztownego procederu.

Z kolei w pierwszym półroczu 2010 roku odnotowano 10 przypadków kłusownictwa (wartość skłusowanej zwierzyny opiewa na 65 tys. 290 zł). Sprawca podlega karze pozbawienia wolności do lat 5. – Proceder ten jest zdecydowanie trudniejszy do wykrycia i udowodnienia niż na przykład kradzież drewna z lasu – przyznaje Wojciech Zajdel. I dodaje przy tym, że w okresie przedświątecznym prowadzone są akcje, których celem jest usuwanie z obszarów leśnych narzędzi do odłowu zwierzyny – dodaje.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.