Kobieca płyta Haliny Mlynkovej

Fot. MWMedia

– Brathanki były młodzieńczym i szaleńczym etapem w moim życiu. Teraz mam już dorastającego syna i uważam, że czas na mnie, na przemyślenia nad tym, dokąd zmierzam i co jest dla mnie istotne. Stąd „Etnoteka”, czyli pierwsza solowa płyta Haliny Mlynkowej opowiadająca o… kobietach i kobiecości.

– „Etnoteka” opowiada o kobietach, ale znam wielu mężczyzn, którzy jej też słuchają. Muzyka nie zna granic, nie zna płci. To jest historia o kobiecie, która może być postrzegana także oczami mężczyzny – przekonuje była wokalistka Brathanków.

Młynkowa nie kryje swojej radości, z faktu wydania płyty. – Przez ostatnie 7 lat tylko opowiadałam o płytach, o tym jak będą wyglądały. Mogłam sobie mówić, co chcę, a płyty ciągle nie było. Bardzo obawiałam się recenzji, które okazały się być dobre. To jest fantastyczna praca, spełnianie siebie. Mam wrażenie, że dopiero teraz uruchamia się we mnie twórczość – podkreśla artystka.

Od grudnia piosenkarka rusza w trasę koncertową. Mimo nowych utworów fani mogą jednak liczyc i na te starsze kawałki. – Śpiewam też repertuar Brathanków, ponieważ to są piosenki, z którymi byłam związana przez wiele lat. Mieszam repertuar także z szacunku do słuchaczy, którzy tego ode mnie oczekują. Mam nadzieję, że niebawem na koncertach publiczność będzie śpiewać ze mną także piosenki z „Etnoteki” – mówi wokalistka.

PAP, anja

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments