Kobieta uratowała życie pijanemu

Jest zima. Nie bądźmy więc obojętni i reagujmy na taki widok. Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Jedna z kolbuszowianek powiadomiła policję o pijanym na mrozie.

Zmorą Kolbuszowej, zwłaszcza terenu jej Rynku, są osoby pod silnym wpływem alkoholu. Nie dość, że zaczepiają przechodniów, prosząc o pieniądze na wino, to jeszcze demoralizują otoczenie, racząc się “procentami” i publicznie “załatwiają” swe potrzeby fizjologiczne. Nic więc dziwnego, że widok leżącego na ziemi takiego osobnika na nikim nie robi wrażenia. A to błąd. Zwłaszcza teraz, kiedy temperatury są coraz niższe.

Być może ludzkie życie uratowała kolbuszowianka, która w ub. czwartek (1 bm.), tuż po godz. 18 zadzwoniła na komendę policji. Poinformowała, że na trawniku znajduje się pijany mężczyzna. Kobieta ponaglała mundurowych, alarmując, że może osobnik ów może zamarznąć. Policjanci zareagowali i udali się we wskazane miejsce.

Nie bądźmy obojętni, informujmy policję

- Mężczyzna miał problemy z poruszaniem – relacjonuje asp. sztab. Mariusz Żelazo z Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej. – Dlatego w trosce o jego bezpieczeństwo nasi funkcjonariusze odwieźli go do miejsca zamieszkania w jednym z  kolbuszowskich bloków z zamiarem przekazania rodzinie. Po wyjściu z radiowozu mężczyzna nagle zasłabł. Policjanci wezwali karetkę pogotowia, a sami podjęli reanimację, która trwała do przyjazdu lekarza.

Pijany i wychłodzony mężczyzna trafił na oddział intensywnej terapii Szpitala Powiatowego w Kolbuszowej. Kobieta, która, być może, uratowała mu życie, pozostaje anonimowa. Zdaniem policji, jej zachowanie nie powinno być tylko chlubnym wyjątkiem, a normalnym standardem.

Zwłaszcza teraz, kiedy dzień jest coraz mroźniejszy   

- Silny wiatr w połączeniu z temperaturą powietrza tylko nieco poniżej zero stopni Celsjusza może być odczuwalny dla człowieka tak, jak temperatura minus trzydzieści – przekonuje Mariusz Żelazo. – Takie warunki mogą być przyczyną odmrożeń i wychłodzenia organizmu. Dlatego liczymy na pomoc mieszkańców Kolbuszowej i całego regionu.

To powinna być normalność, nie bohaterstwo

Szkoda, że kobieta, która powiadomiła policję o marznącym pijanym mężczyźnie, pozostaje anonimowa. Bardzo chętnie napisałbym o niej duży tekst. Bo dla mnie ta pani jest bohaterką, która uratowała ludzkie życie. Z drugiej strony, szkoda, że takie postawy, jak ta w Kolbuszowej, są incydentalne i trzeba je nagłaśniać. Pomoc drugiemu człowiekowi powinna być czymś normalnym. I to nie tylko dlatego, że zbliża się czas Świąt Bożego Narodzenia.

Paweł Galek

do “Kobieta uratowała życie pijanemu”

  1. pies na baby

    Skoro taki proceder ma miejsce, to autor wzorem tej „dzielnej” mieszkanki Kolbuszowej powinien powiadomić odpowiednie organy, a w szczególności policję i straż miejską. Zaczepianie przechodniów, publiczne picie alkoholu i załatwianie potrzeb fizjologicznych w samym centrum miasta chyba wyczerpuje znamiona wykroczenia

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.