Kobiety twardsze od mężczyzn

Piotr Studziński, trener reprezentacji Polski. Fot. PZPN
Piotr Studziński, trener reprezentacji Polski. Fot. PZPN

FUTSAL. Trener reprezentacji Polski o wyższości kobiet nad mężczyznami, szczegółach zgrupowania na Podkarpaciu i największych atutach biało-czerwonych.

Czwartkowym meczem z Ukrainą w Krośnie i piątkowym w Nowosielcach koło Sanoka kobieca reprezentacja Polski w futsalu zakończy tegoroczne występy. – Ukraina w międzynarodowym rankingu zajmuje 5. miejsce, tak więc bez wątpienia będzie to najtrudniejszy rywal, z jakim przyszło nam grać do tej pory – przekonuje opiekun biało-czerwonych PIOTR SIUDZIŃSKI.

– Co pan wie na temat reprezentacji Ukrainy?
– To jeden z czołowych zespół świata, tak więc sam jestem ciekaw, jak wypadniemy na tle tak mocnego rywala. Kobieca liga na Ukrainie istnieje od wielu lat, tak więc trenerzy mają z czego wybierać. Dodatkowo ma mecze w Polsce powołania dostały zawodnicy z ligi rosyjskiej, co tylko świadczy o tym, jak poważnie Ukraińcy traktują ten dwumecz.

– Czy wynik takich spotkań jak te z Ukrainą są dla pana priorytetem?
– Wynik, owszem, jest ważny, ale jeszcze ważniejsze jest to, co zaprezentują dziewczyny na parkiecie. Pierwszy raz będziemy grali na Podkarpaciu, ale wiem od kolegów z męskiej reprezentacji futsalu, że m.in. w Krośnie zawsze dopisywała publiczność i również tym razem liczymy, że zagrany przy pełnych trybunach.

– Co słychać w kadrze Polski przed wizytą na Podkarpaciu?
– Póki co wszystko w porządku. We wtorek w komplecie dotarliśmy do Krosna, mamy za sobą odprawę. W środę czekają nas trzy treningi, w czwartek jeden i wieczorem mecz. Z powołanych 14 zawodniczek stawiły się wszystkie, nie ma żadnych kontuzji i oby tak pozostało do końca zgrupowania na Podkarpaciu.

– Jakie są największe zalety pana reprezentacji?
– Z jednej strony dobra atmosfera i kolektyw, z drugiej indywidualności. Razem ze sztabem trenerskim staramy się dbać o to, by w kadrze panowały dobre relacje. Jeśli chodzi o aspekty czysto sportowe, to właśnie fakt, że zespół jest prawdziwą drużyną na boisku, najbardziej mnie cieszy. Owszem, są zawodniczki, które się wyróżniając, ale największą siłą jest właśnie drużyna.

– Kobieca reprezentacja Polski w futsalu została powołana do życia w tym roku. Jak pan oceni te kilka miesięcy współpracy?
– Bardzo pozytywnie. Jestem mile zaskoczony zaangażowaniem i postawą dziewczyn, zarówno na treningach i podczas meczów. Pokazały to zwłaszcza w ostatnim pojedynku z Czechami, kiedy przegrywając 0-2, doprowadziły do remisu 2-2, grając całą drugą połowę pressingiem. Pod tym względem kobiety są twardsze i bardziej wytrzymałe od mężczyzn, bowiem niejeden męski zespół nie byłby w stanie wytrzymać gry z takim poświęceniem i zaangażowaniem.

– W tym sezonie kończycie już występy. Jakie są plany reprezentacyjne na przyszły rok?
– Plany powoli się krystalizują. Bardzo chcielibyśmy zagrać w maju na silnie obsadzonym turnieju w Rosji. Są także przymiarki do wyjazdu do Czech, bowiem nasi południowi sąsiedzi po meczach w Polsce zapraszają nas na spotkania rewanżowe.

Rozmawiał Marcin Jeżowski

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aneta
Aneta
6 lat temu

Ukraina jest na czołówce ale Polska umie walczyć. Trzymajmy kciuki na Podkarpaciu. Przegrana 0:2 z Czechami to tylko podknięcie;)